Szczepić czy nie szczepić oto jest pytanie…

… a ja się postaram odpowiedzieć na nie 😉

Zazwyczaj zaczynamy się nad tym zastanawiać, gdy lekarz podczas pierwszej wizyty domowej u noworodka przedstawia nam propozycję serii odpłatnych dodatkowych szczepień. Musimy podjąć decyzję czy wybieramy darmowe szczepienia, co wiąże się z większą ilością nakłuć naszego bezbronnego maleństwa, czy odpłatne skojarzone 5w1 lub 6w1 z dwoma lub jednym nakłuciem. Na tym etapie proponowane są nam jeszcze dodatkowe odpłatne szczepienia na rotawirusy i pneumokoki, ewentualnie meningokoki. Z czasem lekarze nakręcają młodych rodziców również na szczepienie przeciwko ospie wietrznej, która straszną chorobą jest. W tym temacie manipulacja rodzicami jest bajecznie prosta. Szczepienia przedstawiane są jako największe dobrodziejstwo współczesnych czasów i jeśli się na nie nie decydujesz to znaczy, że robisz krzywdę swojemu dziecku. Cały marketing szczepionek 5w1 lub 6w1 (najpopularniejsze w tej chwili Infanrix Ipv Hib i Infanrix Hexa) opiera się na szantażu emocjonalnym stosowanym wobec rodziców, polegającym na wmawianiu, że wybór powyższych szczepionek pozwala oszczędzić dziecku bólu i stresu związanego z dużą ilością nakłuć przy jednej wizycie. Każdy normalny rodzic da się na to nabrać. Każdy chce wybrać to co mówią, że jest lepsze dla dziecka, co potwierdza ogromna liczba lekarzy. Szczepionki te są odpłatne co też daje poczucie wyboru czegoś lepszego. Jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że za dobrą opiekę medyczną musimy płacić. Zazwyczaj dopiero gdy coś złego się wydarzy zaczynamy na własną rękę drążyć temat i odkrywać ciemną stronę wielkiego biznesu jaki robią firmy farmaceutyczne…

Bezsprzecznie szczepionki były swego czasu ogromnym wynalazkiem ludzkości, uratowały wiele istnień, pomogły pozbyć się straszliwych chorób. Niestety jak we wszystkim co z pozoru dobre potrzebny jest umiar i zdrowy rozsądek. W pewnym momencie coś, gdzieś poszło za daleko. Najprostszym sposobem na zrobienie dużych pieniędzy jest wykorzystanie takiej sytuacji. W chwili obecnej ponosimy straszne konsekwencje.

Sama zaczęłam się głębiej interesować kwestią szczepień, gdy moje dziecko po ostatniej dawce Infanrix Ipv Hib dostało gorączki, ogromnego obrzęku ręki i bólu (ręka w bicepsie była dwukrotnie grubsza od drugiej) oraz przestało jeść na cały miesiąc. Jedyne co przyjmowała to mleko i czasami jakiś jogurt – wszystko w minimalnych ilościach. Lekarz ten stan rzeczy zwalił na ząbkowanie. Ząbkowanie, które wcześniej przebiegało bez żadnych większych dramatów. Poza tym dziecko przesypiało całe noce w spokoju co przy bolesnym ząbkowaniu jest chyba mało możliwe. Nie przeczę, że na brak apetytu mogło wpłynąć to wyrzynanie się trójek, ale skoro szczepienie również było w tym w czasie dlaczego nikt nawet nie brał pod uwagę tej ewentualności?

Zaczęłam przeczesywać internet. Od informacji, które odnalazłam włos jeżył się na głowie. Od lat próbowano udowodnić powiązanie szczepionki MMR (świnka, odra, różyczka) z pojawieniem się autyzmu u niektórych dzieci. Na Facebooku powstały specjalne profile zrzeszające rodziców dzieci z powikłaniami poszczepiennymi. Odnalazłam wiele artykułów dotyczących wycofywania różnych, bardzo popularnych szczepień, informacji o śmierci niemowląt po szczepieniach lub o niepożądanych odczynach poszczepiennych w skrócie nazywanych NOP. Na etapie, na którym zaczęłam się interesować tym tematem walka zrozpaczonych rodziców z niebezpiecznymi szczepionkami wydawała się walką z wiatrakami. Obecnie od tego momentu minęło raptem półtora roku i już uważam, że doskonale udało się całą sytuację nagłośnić. Niestety kosztem zdrowia dzieci i poprzez odkrywanie coraz większej ilości NOPów, których pojawianie się rodzice już nie pozwalają tak łatwo zamieść pod dywan.

Co w takim razie robić?

Przede wszystkim poczytajmy sobie różne artykuły w tej tematyce zarówno te od przeciwników szczepień jak i zwolenników. Pamiętajmy o tym by zachować umiar. Podpytajmy znajomych jak ich dzieci zniosły różne szczepienia. Czy np. znajome dzieci szczepione na rotawirusy faktycznie rotawirusów nie złapały albo przebieg ich choroby był łagodniejszy? Zróbmy swoje własne statystyki.

Zauważmy, że dzieciom, u których pojawiły się jakieś problemy po szczepieniach lub są alergikami zaleca się indywidualny program szczepień, na który składa się seria tych zwykłych sanepidowskich szczepionek, za które nie trzeba płacić. Tych strasznych, przy których dzieci muszą być kilka razy kłute. Są one po prostu bezpieczniejsze niż nowo powstałe skojarzone szczepionki, których skutki uboczne będzie można udowodnić dopiero po latach (już na niektóre są dowody, szczególnie jeśli chodzi o Infanrix Hexa).

Zastanówmy się nad koniecznością szczepienia dziecka w pierwszym miesiącu życia. Pierwsza seria jest podawana tuż po urodzeniu. Ten cudowny mały człowiek pije tylko mleko, bo ma jeszcze nierozwinięty układ pokarmowy. Tak samo jego układ odpornościowy dopiero się rozwija i zaaplikowanie mu ogromnej ilości patogenów różnych najgorszych chorób do zwalczenia może ten układ uszkodzić. Potem nie rozumiemy skąd tyle coraz dziwniejszych alergii pojawia się w dzisiejszych czasach. I tak przez pierwszy miesiąc życia staramy się możliwie jak najwięcej separować dziecko, a gości tych dalszych zapraszamy dopiero w drugim miesiącu. Moja Werka urodziła się zdrowa 10 pkt. w skali Apgara. W drugiej dobie dostała leukocytozy. Wtedy wymyślono, że albo coś złapała w szpitalu, albo to przez długo odpływające wody płodowe w czasie porodu. Tu również nikt nawet nie napomknął, że może po prostu jej organizm nie zwalczył patogenów z pierwszych szczepień. Konieczne było podawanie antybiotyku przez wenflon w głowie przez 5 dni. Widok dla młodej matki niezapomniany…

Starajmy się szczepiąc dzieci uruchomić zdrowy rozsądek. Szczepienia nie stanowią jakiejś magicznej ochrony przed infekcjami, a grypa u dziecka to nie koniec świata. Pamiętajmy też, że niegdyś np. gruźlica dziesiątkowała ludzi, ale też utrzymanie higieny przy braku dostępu do bieżącej wody było nie lada wyzwaniem co sprzyjało rozwijaniu się i przenoszeniu choroby.

Nie pozwólmy szczepić dzieci, u których pojawiły się jakiekolwiek oznaki infekcji! Lekarze bardzo często bagatelizują drobne infekcje i decydują się szczepić dzieci mimo, że nie są całkowicie zdrowe. Jest to bardzo niebezpieczne. Nawet jeśli dziecko przez długi czas choruje przez co przeciąga się termin kolejnego szczepienia nie ulegajmy pokusie i nie pozwólmy szczepić chore dziecko. Może się to bardzo źle skończyć.

A przede wszystkim bądźmy uczuleni na wszystkie odpłatne dodatkowe wynalazki, którymi jesteśmy atakowani z każdej strony. Gdyby zdrowie dało się kupić za pieniądze, bogaci nigdy by nie chorowali. Na zakończenie przypomnę jeszcze często przytaczany ostatnio cytat:

pacjent wyleczonyNotkę zaczęłam pisać jeszcze zanim pojawiła się informacja o wycofaniu kolejnej szczepionki, tym razem meningokoki. Informację znalazłam wczoraj co zmobilizowało mnie do ukończenia niniejszego wpisu 😉 O wycofanej szczepionce możemy poczytać tutaj:

Wycofano zanieczyszczone szczepionki Meningitec przeciw meningokokom

Polecam również profil na Facebooku zrzeszający rodziców dzieci z powikłaniami poszczepiennymi, przeciwników szczepień i ludzi szukających informacji. Odnośnik do strony po kliknięciu w obrazek:

960189_665808443449609_1585379106_n

  • Od samego początku w kilku kwestiach zgadzaliśmy się z mężem. Szczepimy, ale zwykłymi. Już w czasie ciąży naczytałam się dużo o szczepieniach, o powikłaniach, o autyzmie (wiem, że jeszcze nie ma potwierdzonych badań, że podobno autyzm powstaje w życiu płodowym, ale jak wyjaśnić przypadek, gdy dziecko rodzi się zdrowe, a po przyjęciu szczepionki staje się dzieckiem autystycznym?). Tak, mam nadzieję, że to była dobra decyzja. Ważne by o tym rozmawiać, pisać, czytać, dowiadywać się 🙂
    Pozdrawiam!

    • Ja niby pierwszy raz o rodzajach szczepień usłyszałam w szkole rodzenia, do tego prowadząca była osobą, która nie szczepiła swoich dzieci wcale, ale jakoś tak olałam ten temat wtedy. Od razu negowałam opcję całkowitej rezygnacji ze szczepień. Teraz i nad tym się zastanawiam planując drugie dziecko. Na pewno już drugi raz nie wybiorę Infanrix Ipv, ani żadnych dodatkowych pneumokoków, rotawirusów, czy innych. Pozostaniemy przy zwykłych szczepieniach i chyba po pierwszym miesiącu życia.

  • Cześć,o szczepieniach mogę wiele powiedzieć, a przede wszystkim to,że nikt nie informuje o prawie nie zgadzania się na szczepienie w pierwszej dobie po porodzie, oraz nikt nie informuje o niepożądanych skutkach. Mati odrzucił szczepionkę gruźlicy, objawy wystąpiły dopiero po 3 tygodniach i tak o to tym sposobem jesteśmy oznaczeni NOP-ep. Wyrzuciło mu guzy pod pachą na węzłach chłonnych, to jak nam powiedzieli bardzo rzadki skutek. Przez to nie może być szczepiony na razie, a już na pewno nic skojarzonymi, ani rota-wirusy, pneumokoki itp. Zostały szczepienia sanepidowskie. Mati ma 3 miesiące i ani jednego szczepienia i jak na razie nie będzie miał.Jesteśmy pod opieką specjalnej poradni szczepień i tam mamy indywidualny plan dla niego. My byśmy chcieli jak najdłużej go nie szczepić, bo boimy się kolejnych reakcji, ale jak wspomniałam na razie mu to nie grozi.Chłopak nabiera odporności i jak na razie sobie radzi. Dlatego ważne jest czytanie na ten temat, zasięganie informacji o skutkach, aby być przygotowanym na takie ewentualności. Szczepień myślę, nie należy skreślać od razu, ale warto się nad nimi zastanowić.

    • Ola nie informują, bo szczepienia są obowiązkowe w naszym kraju. Ci, którzy decydują się nie szczepić swoje dzieci są ścigani pismami przez Sanepid. Ale z tego co się orientowałam jeszcze nigdy nikt kto nie szczepi dzieci nie przegrał sprawy sądowej.
      Co do Mateusza to i tak dobrze, że ktoś zauważył, że to szczepienie mu zaszkodziło, bo to biorą pod uwagę zwykle na końcu albo i wcale. A po czym stwierdzili, że to właśnie z powodu szczepienia tak się porobiło? Jestem ciekawa.

      • ~Anna Szczepańska

        Mimo obowiązku szczepień lekarze MUSZĄ informować o ich skutkach ubocznych i otrzymać świadomą zgodę od rodziców dziecka! To podstawowe prawa pacjenta.
        Tutaj więcej informacji https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop

  • ~ola

    Pod pachą wyrzuciło mu węzły chłonne i oczywiście my myśleliśmy o najgorszym,ale mądra pani pediatra w szpitalu powiedziała,że taka reakcja mało kiedy się pojawia,ale się pojawia.Efektem jest skierowanie sprawy do sanepidu,bo w szpitalu mogli mieć trefne szczepionki.

    • ~Anna Szczepańska

      Czy wiesz, że szczepienie może wywołać niepokojące objawy u Twojego dziecka, jak np.gorączka, drgawki, a nawet zapalenie opon mózgowych?

      Jeżeli Twoje dziecko było ostatnio szczepione, i zaobserwowałeś u niego choćby najmniejsze pogorszenie stanu zdrowia, masz do czynienia z niepożądanym odczynem poszczepiennym (NOP – wystarczy czasowy związek ze szczepieniem). Urzędnicy są zobligowani do ich rejestrowania (tylko tych, które wystąpiły do 4 tygodni i do 1 roku po szczepieniu przeciw gruźlicy).

      Twój lekarz ma obowiązek zgłaszać wszystkie przypadki NOP do sanepidu, bo pozwala to monitorować bezpieczeństwo szczepionek i lepiej chronić zdrowie dzieci oraz otoczyć je odpowiednią opieką medyczną. Brak prawidłowej diagnozy naraża Twoje dziecko na nieodpowiednie leczenie.

      Niestety lekarze z różnych przyczyn zgłaszają tylko niewielki procent rzeczywistych powikłań i niepożądanych odczynów poszczepiennych (ok.. 1 do 10%)

      W rezultacie trwamy w mylnym przekonaniu, że szczepionki są wyjątkowo bezpieczne, a powikłania poszczepienne zdarzają się raz na milion.
      ____________________________
      Dlatego w razie wystąpienia NOP i nie wywiązania się lekarza ze swojego ustawowego obowiązku:

      1. Zrób zdjęcia i poproś o kopię dokumentacji medycznej z wszystkich placówek gdzie było leczone dziecko (masz do tego prawo zgodnie z Ustawą o prawach pacjenta, uwaga – musisz pokryć koszty ksero). Wzór wniosku znajdziesz tutaj: https://www.facebook.com/notes/ogólnopolskie-stowarzyszenie-wiedzy-o-szczepieniach-stop-nop/wniosek-o-wydanie-dokumentacji-medycznej/626772037350228

      2. Wyślij skargę, której wzór jest dostępny pod adresem: https://www.facebook.com/notes/ogólnopolskie-stowarzyszenie-wiedzy-o-szczepieniach-stop-nop/skarga-do-sanepidu-zgłoszenie-niepożądanego-odczynu-poszczepiennego-przez-rodzic/529169483777151

      3. Jeśli skarga nie odniesie skutku możesz złożyć doniesienie do prokuratora. Wzór: https://www.facebook.com/notes/ogólnopolskie-stowarzyszenie-wiedzy-o-szczepieniach-stop-nop/wzór-doniesienia-do-prokuratora-na-lekarza-nie-dopełniającego-obowiązku-zgłoszen/679781612049270

      4 Zgłoś działanie niepożądane do urzędu http://dzialanianiepozadane.urpl.gov.pl/dn-info.
      Formularz do zgłaszania działań niepożądanych: http://dn.urpl.gov.pl/dn-zgloszenia-dzialan-niepozadanych

      4. Rozważ walkę o odszkodowanie w sądzie. Masz tylko 3 lata od momentu gdy uzyskałeś informacje o możliwych zaniedbaniach i powikłaniu poszczepiennym.

      CO JESZCZE MOŻESZ ZROBIĆ???

      Zaproś do tego wydarzenia wszystkich swoich znajomych, którzy mają dzieci oraz sami korzystają ze szczepień. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce, bo nie możemy liczyć ani na urzędników, ani na lekarzy.

      Według informacji od Ministerstwa Zdrowia: „Procedura zgłaszania przez lekarza niepożądanego odczynu poszczepiennego jest standardowym działaniem w kraju i realizowanym w celu zapewnienia właściwego monitoringu wystąpienia ewentualnych niepożądanych działań podawanych szczepionek, a także stanowi element ZAPEWNIENIA PACJENTOWI WŁAŚCIWEJ OPIEKI MEDYCZNEJ.”

      Zgłoszenie NOP to więcej, niż nasz społeczny obowiązek! Zgłaszając NOP chronisz zdrowie swojego dziecka i innych dzieci w Polsce.

      Podpisz też petycję w której żądamy: 1. Opracowania nowego systemu identyfikacji, kontroli i leczenia niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP),
      włącznie z opracowaniem procedur gwarantujących opiekunom prawnym i dorosłym pacjentom pełny udział w tym procesie.
      2. Utworzenia specjalnego funduszu odszkodowań dla osób dotkniętych trwałym uszczerbkiem zdrowia lub utratą bliskich wskutek wystąpienia NOP i powikłań poszczepiennych.
      3. Utworzenia listy biegłych ekspertów – niezależnych od koncernów farmaceutycznych, w tym producentów szczepionek – na potrzeby wydawania opinii niezbędnych w toku spraw sądowych dotyczących powikłań poszczepiennych (z
      obowiązkiem złożenia oświadczenia o konflikcie interesów).
      http://petycje.pl/9970

      Od nas zależy bezpieczeństwo dzieci.
      _______________________________________

      CO TO JEST NOP?

      Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz kryteriów ich rozpoznawania http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=m0&ms&ml=pl&mi=904&mx=0&mt&my=9&ma=016570

      Szczegółowe rodzaje i kryteria niepożądanych odczynów poszczepiennych z rozporządzenie MZ o NOP:

      1) odczyny miejscowe, w tym odczyny miejscowe po szczepieniu BCG:
      a) obrzęk,
      b) powiększenie węzłów chłonnych,
      c) ropień w miejscu wstrzyknięcia;
      2) niepożądane odczyny poszczepienne ze strony ośrodkowego układu nerwowego (OUN):
      a) encefalopatia (zapalenie mózgu),
      b) drgawki gorączkowe,
      c) drgawki niegorączkowe,
      d) porażenie wiotkie wywołane wirusem szczepionkowym,
      e) zapalenie mózgu,
      f) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych,
      g) zespół Guillaina-Barrégo;
      3) inne niepożądane odczyny poszczepienne:
      a) bóle stawowe,
      b) epizod hipotensyjno-hiporeaktywny,
      c) gorączka powyżej 39°C,
      d) małopłytkowość,
      e) nieutulony ciągły płacz,
      f) posocznica, w tym wstrząs septyczny (sepsa),
      g) reakcja anafilaktyczna,
      h) reakcje alergiczne,
      i) uogólnione zakażenie BCG (gruźlicą),
      j) wstrząs anafilaktyczny,
      k) zapalenie jąder,
      l) zapalenie ślinianek,
      m) porażenie splotu barkowego,
      n) inne poważne odczyny występujące do 4 tygodni po szczepieniu.

      „Niepożądany odczyn poszczepienny — niepożądany objaw chorobowy pozostający w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym.”
      USTAWA z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Art. 2. ust.16

      ___________________
      Prawa pacjenta – dochodzenie praw.

      Trzy główne rodzaje odpowiedzialności:
      1) zawodowa – jest to odpowiedzialność za popełnienie tzw. przewinienia zawodowego. Skutkiem nieprawidłowego postępowania jest orzeczenie kary dyscyplinarnej upomnienie, nagana, kara pieniężna, zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w jednostkach organizacyjnych ochrony zdrowia na okres od roku do pięciu lat, ograniczenie zakresu czynności w wykonywaniu zawodu na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat, zawieszenie prawa wykonywania zawodu na okres od roku do pięciu lat, pozbawienie prawa wykonywania zawodu.

      2) cywilna – jest to odpowiedzialność za wyrządzenie szkody majątkowej albo krzywdy niemajątkowej (dot.: życia, zdrowia, czci, wolności, dobrego imienia, kultu osoby zmarłej). Skutkiem jest konieczność zapłacenia odszkodowania (w przypadku szkody), lub zadośćuczynienia (w przypadku krzywdy). W sprawach z powództwa cywilnego orzekają sądy powszechne.

      3) karna – jest to odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa (określonego przez ustawę). Skutkiem jest orzeczenie kary: pozbawienia wolności, ograniczenia wolności, grzywny.

      Zgodnie z ustawą z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.
      W razie zawinionego naruszenia prawa pacjenta do:
      • umierania w spokoju i godności, sąd może, na żądanie małżonka, krewnych lub powinowatych do drugiego stopnia w linii prostej lub przedstawiciela ustawowego, zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez nich cel społeczny na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego.

      Pacjent, którego prawa zostały naruszone może dochodzić ich na drodze administracyjnej lub sądowej. Dochodzenie może zmierzać do:
      • żądania zaniechania naruszenia prawa albo

      • żądania zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub odszkodowania za wyrządzoną naruszeniem szkodę lub ukarania sprawcy naruszenia z tytułu odpowiedzialności służbowej lub karnej.

      W przypadku naruszenia praw pacjenta, pacjentowi przysługuje skarga na świadczeniodawcę, składana do:
      1. Kierownika zakładu opieki zdrowotnej. Skarga złożona zgodnie z przepisami ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. 2000 nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).

      2. Okręgowej Izby Lekarskiej – jeśli naruszenie jest spowodowane działalnością lekarza. Postępowanie w przedmiocie złożenia skargi odbywa się zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (Dz. U. 2009 nr 219 poz. 1708).

      3. Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych – jeśli naruszenie jest spowodowane działalnością pielęgniarki lub położnej. Postępowanie w przedmiocie złożenia skargi odbywa się zgodnie przepisami ustawy z dnia 1 lipca 2011 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych (Dz. U. 2011 nr 174 poz. 1038).

      4. Rzecznika Praw Pacjenta, działającego w oparciu o ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. 2009 nr 52 poz. 417).

      Stąd: http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b12441&ms=244&ml=pl&mi=246&mx=0&ma=19900

  • ~babcia

    Szczepionki pojedyńcze też nie są takie dobre . Polecam artykuł http://wolna-polska.pl/wiadomosci/3-szczepionki-dzieci-ktore-powinny-byc-absolutnie-zakazane-2014-10

  • ~cytat

    ” Choroby zakaźne, które można skutecznie leczyć i choroby WIEKU DZIECIĘCEGO (nazwa nie od parady, natura się nie pomyliła tworząc te choroby, na które po przechorowaniu dzieci miały DOŻYWOTNIĄ odporność i na które chorowały bez marudzenia całe pokolenia wstecz – łącznie z moim, kilka dni, każda matka wiedziała, że trzeba w cieple wyleżeć, nie przeziębić) dzięki szczepieniom zamieniliśmy na choroby przewlekłe, ciężkie, autoimmunologiczne, alergie, egzemy, AZS, ADHD, AD, (słyszał Twój dziadek o tym? ) trwające całe życie, z którymi organizm NIE UMIE sobie poradzić, bo natura nigdy nie zakładała chorowania na 6 chorób w 1 ani na odrę, świnkę i różyczkę JEDNOCZEŚNIE, natura nie zakładała, że organizm będzie musiał się bronić przed wstrzykiwanym bezpośrednio do krwiobiegu formaldehydem, neurotoksycznymi metalami ciężkimi, obcymi białkami i innymi specyfikami

    • Alergię niestety ma i moja babcia tylko kiedyś jak dostawała ataki kichania nikt nie wiedział dlaczego i było to lekceważone. Jej brat natomiast umarł jako niemowlę na zapalenie płuc, bo nie były jeszcze tak bardzo dostępne antybiotyki. Wiadomo, że leki to chemia, ale bez tego czasem się nie da przeżyć. Kiedyś ludzie byli zdrowsi, ale też mogły przetrwać tylko silne egzemplarze, a słabe umierały na początku życia. Śmiertelność dzieci i niemowląt była znacznie większa. Nie można więc mówić, że szczepionki, antybiotyki, chemiczne substancje to tylko i wyłącznie samo zło.
      W Polsce trzeba walczyć o zmianę programu szczepień. O zakaz szczepień przez pierwsze 3 miesiące życia, wycofanie szczepionek zawierających rtęć, wycofanie szczepionek na choroby, które nie pojawiły się od długiego czasu, wycofanie szczepień skojarzonych i tych zawierających żywe wirusy. To już byłby wielki krok do przodu.

  • ~Marta

    To zróbmy coś, napiszmy petycję, zbierzmy się razem, żeby w rządzie uwzględniono te zmiany!!!

    • Już gdzieś widziałam taka petycję i chyba nawet podpisywałam jakiś czas temu. Chyba co jakiś czas powstają takie w necie. Może w końcu zadziałają.