Depresja czy egoizm?

Notka ta miała być wstępem do wywiadu, który od kilku tygodni dla Was szykuję. Niestety moja skłonność do gadulstwa objawiającego się tylko przy najbliższych, albo przy pisaniu przyczyniła się do powstania osobnego tematu o współczesnych egoistach. Dziś będzie trochę z wyrzutami, z lekkim bulwersem i podtekstem: weźcie się ludzie (a konkretnie matki) ogarnijcie 😉

Macierzyństwo bez lukru, bez tematów tabu łatwo jest odnaleźć w blogosferze parentingowej. Współcześnie mamy nie wstydzą się dzielić wszystkimi emocjami związanymi z posiadaniem dziecka: zarówno tymi pozytywnymi jak i negatywnymi. Na wielu blogach możemy w notkach jak i komentarzach poczytać o rozterkach kobiet będących od niedawna matkami. Problemy te są bardzo chętnie komentowane przez inne mamy, które pod wpływem intymnego wpisu blogera postanawiają otworzyć się i napisać więcej o swoich uczuciach. Przeglądając różne blogi, szczególnie w ostatnim czasie z powodu konkursu na Blog Roku 2014, doszłam do bardzo przykrego wniosku: jest wśród nas ogrom smutnych, niespełnionych matek. Przyczyny tego są zapewne różne. Jednak gdy czytam, że jakaś kobieta jest zupełnie rozczarowana swoim dzieckiem, bo nie tak sobie je wyobrażała i gdyby mogła cofnąć czas nie zdecydowałaby się rozmnożyć po raz drugi… opadają mi ręce. Staram się sobie tłumaczyć te sytuacje. Może ktoś ma depresję, może ktoś jest pozostawiony sam sobie i ewidentnie potrzebuje pomocy, może ktoś wcale nie chciał matką zostać i nią został, może ktoś miał wyjątkowo kiepski dzień, a anonimowość internetu zachęciła go do wylania gorzkich żali, może ktoś jest po prostu zrzędą i na wszystko musi w życiu narzekać… Oczywiście każdy ma prawo pisać i mówić co czuje, a wyznania tego typu są wyjątkowo poczytne, tylko czasem zastanawiam się, czy ta otwartość niektórych matek nie jest teraz zbyt duża i lepiej gdyby ich żale nie ujrzały światła dziennego. Pewne wnioski można zachować dla siebie. A w internecie nigdy nie jesteśmy tak do końca anonimowi. Ciekawe czy autorki tych wszystkich gorzkich wyznań zastanawiały się kiedyś jak postrzegałyby rzeczywistość, gdyby ich dziecko było niepełnosprawne albo śmiertelnie chore… Tak, według niektórych to taki trik wykorzystywany by jeszcze bardziej kogoś przygnębić. Chwyt absolutnie zakazany przy ludziach w depresji: nie narzekaj, bo inni to dopiero mają gorzej. Zakładam, że nie każdy zdołowany ma problemy psychiczne i właśnie powinien sobie częściej uświadamiać to, czym są prawdziwe ludzkie dramaty, skoro dołuje go zwykła życiowa proza.

Macierzyństwo to bez wątpienia ciężki orzech do zgryzienia, najpoważniejszy test życia, w którym przechodzimy wzloty i upadki, nie możemy się poddać, czy wycofać. Tylko w roli matki doznajemy skrajnego zmęczenia i mimo tego zmęczenia potrafimy przenosić góry, jeśli jest to akurat potrzebne. Prawdziwa matka może dla swojego dziecka ruszyć niebo i ziemię. Próbowałam to sobie wytłumaczyć i niestety nie rozumiem, jak można być rozczarowanym swoim dzieckiem, czy smutnym z powodu bycia matką? I to permanentnie smutnym, bo do tego właśnie przyznają się kobiety. Czy już naprawdę ziemię oblegają sami egoiści myślący tylko o zaspokajaniu własnych potrzeb? A gdy już nie mogą zajmować się tylko i wyłącznie swoimi przyjemnościami popadają w depresję? Wszystko wskazuje na to, że egoizm to ogromny problem współczesnego człowieka. Dlatego tyle osób ma kłopoty ze stworzeniem związku, z macierzyństwem, z normalnym życiem. Życiem dla drugiego człowieka… To też powód, dla którego typowe matki wyzywa się od Matek Polek, bo bezinteresowne robienie czegoś dla drugiego człowieka, czy chwilowa rezygnacja z własnych przyjemności są postrzegane jako straszliwe wyrzeczenia.

Przeciętny człowiek ze swoimi problemami dnia codziennego, wiecznie z czegoś niezadowolony, ciągle zdołowany i myślący jak to mu źle w życiu nawet nie pomyśli o tym, jakim jest ogromnym szczęściarzem. Ma coś czego brakuje wielu ludziom na świecie, wielu dzieciom. MA ZDROWIE. Paradoksalnie ludzie, którym tego zdrowia zabrakło i to na poważnie zabrakło, wydają się zazwyczaj dużo bardziej szczęśliwi i pełni nadziei niż typowy, wiecznie narzekający Kowalski.

Niedługo dowiecie się co czują mamy dzieci poważnie chorych. Jak wygląda ich życie, o czym najbardziej marzą. Poznając takich ludzi i ich historie naprawdę człowiek zastanawia się trzy razy zanim zacznie narzekać…

darmowe_zdjęcia_tones7

 

Tamara Tur