Praca i dziecko – jak się lepiej zorganizować od rana?

mg_8248

Nie wiem jak to możliwe, ale kiedyś, gdy nie miałam jeszcze dziecka by wyjść z domu potrzebowałam minimum półtorej godziny na wyszykowanie się. Nie na jakieś wielkie wyjście, tylko do pracy. Nawet gdy mieszkałam w domu rodzinnym i czekało na mnie przygotowane przez mamę śniadanie 😛 Obecnie potrzebuję niecałe półtorej godziny – godzinę na wyszykowanie siebie i dziecka. To co było kiedyś dla mnie niewyobrażalne, teraz wychodzi samo. Co zmieniłam w swoim porannym rytuale? Chyba wszystko 😉 Poniżej znajdziecie kilka wskazówek na to jak się lepiej zorganizować od rana, gdy czas nas goni.

1. Pracując zawodowo postaraj się wyrobić u siebie stałe godziny snu.

To chyba najtrudniejsze zadanie, gdy czasu jest ciągle za mało, a wieczory to często jedyne chwile, w których my mamusie możemy pobyć sam na sam ze swoimi myślami (nawet jeśli te myśli mają towarzyszyć nam przy wieszaniu prania np. :P). Ja zawsze byłam śpiochem i problem z porannym wstawaniem przyczyniał się do trudności z wyszykowaniem do wyjścia na czas. Traciłam zbyt wiele minut na zwleczenie się z łóżka, a gdy już mi się to udawało, chodziłam w półśnie marnując czas na Bóg wie co (bezcelowe snucie się po mieszkaniu i gubienie po drodze w tym co zaczynałam robić). Teraz odkryłam, że wstając o 6:00 do pracy, muszę położyć się spać maksymalnie o 23:00. Nie mówię, że zawsze jest to wykonalne, ale staram się tego przestrzegać. Wyszło, że w moim przypadku istotne jest też to, by nie spać za długo, bo od tego robię się jeszcze bardziej zmęczona. Dlatego godziny spania takie jak 23:00-6:00 w pracującym tygodniu okazały się najbardziej optymalne. Zaznaczam, że jestem osobą, która zasypia nim przyłoży głowę do poduszki. Jeśli miałabym problemy z usypianiem musiałabym kłaść się trochę wcześniej.

Nie mam cudownych porad co zrobić by budzić się szybciej, gdy jesteśmy zmęczone. Mnie do sprawnego wstawania z łóżka zmotywowało to, że o 6:00 zazwyczaj Bajaderka jeszcze śpi, a łatwiej mi jest szykować się w samotności. Choć nie zawsze śpi dłużej ode mnie, kiedy to się zdarza to jest znacznie wygodniej. Gdy mieszkaliśmy w kawalerce byłam dość zdeterminowana by mała nie budziła się za szybko. Starałam się np. błyskawicznie wyłączać alarm w komórce, żeby go nie usłyszała 😉 Szybkie otrzeźwienie ze snu było gwarantowane 😉

Niektórym pomaga kawa lub chłodny prysznic (brr!). Mnie ani kawa nie budzi, ani nie mam ochoty na zimne kąpiele z rana. Fajnym patentem jest odpalenie świeczki o zapachu kawy lub kominka zapachowego ze specjalnym olejkiem. Zapach kawy jest dość pobudzający. Tylko pamiętajmy o zgaszeniu świeczki przed wyjściem z domu 😉

Można też sprawić sobie kota i nie nasypać mu na noc suchej karmy do miski 😉 Możecie być pewne, że obudzi was z sukcesem około 4:00-5:00 rano 😉 Metody: wkładanie wąsów do waszego nosa, szturchanie zimnym i mokrym nosem po twarzy, pacanie łapą, chodzenie po was, mruczenie i gruchanie nad uchem.

2. Ogranicz liczbę obowiązków porannych. Wszystko co tylko da się przygotować wcześniej, rób wieczorem.

Ubranie:

Dotyczy to przede wszystkim wyboru ubrania dla siebie i dziecka, znalezienia go (nie mam porządku w szafie i mam nadzieję, że nie ja jedyna ;)) i ewentualnego wyprasowania (chyba, że prasujesz na bieżąco, czego ja osobiście nie robię i nie polecam, o czym wspominałam w notce Jak ukraść trochę czasu?). Wieczorem przygotuj też plecak malucha do żłobka, czy przedszkola, a ucznia również naucz pakowania do szkoły w przeddzień.

Każdy ma prawo mieć lenia i paść nagle wieczorem o wcześniejszej niż zwykle porze, albo zwyczajnie zapomnieć o naszykowaniu czegoś. Na taką ewentualność warto mieć przygotowanych kilka alarmowych wariantów strojów, na które możemy nawet przeznaczyć specjalne miejsce w szafie (np. biały t-shirt, jeansy, czarny żakiet).

Makijaż:

Jeśli nie wyobrażasz sobie wyjścia z domu bez makijażu (bo ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, gdy idę do pracy) wypracuj swój sztandarowy makijaż dzienny. Pamiętaj, że tego typu makijaż nie może być zbyt mocny, dlatego też wykonanie go nie powinno zajmować bardzo dużo czasu. Najważniejsze by nigdy nie decydować się na eksperymentowanie rano. Zazwyczaj jeśli chodzi o jakiś ciekawy ubiór, czy makijaż, pośpiech nie sprzyja ani jednemu, ani drugiemu. Oczywiście zależnie od tego jak bardzo jesteśmy zaawansowane w technice makijażu, oraz jak często go robimy, tyle zajmuje nam wykonanie całości. Trening czyni mistrza. Warto też założyć osobną kosmetyczkę na produkty, których używamy codziennie. Pozwoli nam to uniknąć szukania jakiegoś konkretnego kosmetyku.

Włosy:

Jeśli włosy nam się nie przetłuszczają zbyt szybko, warto jest decydować się na ich mycie wieczorem. Po umyciu układamy je również wieczorem lub traktujemy tak jak mamy w zwyczaju. Ja zwykle daję włosom wyschnąć samym, suszę tylko grzywkę dla rozprostowania jej na szczotce i albo zaplatam dobieranego warkocza, albo pozwalam włosom się ugnieść na poduszce, albo zakładam na trochę papiloty (to rzadko, bo mi się nie chce) lub jednego papilota na wierzchnie pasmo (to już częściej :P). Sposób, który wybrałam był nagłym óswieceniem. Po prostu dopasowałam metodę postępowania do rodzaju włosów i przestałam z nimi walczyć wbrew naturze, a konkretniej przestałam włosy prostować. Mam włosy naturalnie kręcone, wysokoporowate, wymagające mycia co 2-3 dni. Czasem rano myję samą grzywkę i suszę, aby ją rozprostować i ułożyć, zależy czy wymaga odświeżenia lub wyprostowania, czy nie.

Są osoby, które nie mogą się przemóc i tak jak ja nie wyjdę do pracy bez makijażu, one nie wyjdą bez świeżo umytej głowy. Powiem tak: rozumiem w pełni, ale warto chociaż spróbować zmienić to przyzwyczajenie np. na urlopie i odzwyczaić włosy od częstego mycia. To raz, że zdrowsze dla skóry głowy, dwa – daje nam przynajmniej pół godziny snu więcej. Kiedyś, gdy wpadłam w błędne koło codziennego mycia włosów przetłuszczały się one już tego samego dnia pod wieczór.

Jedzenie:

Śniadanie to podstawa dnia, więc nie polecam rezygnacji z niego tylko po to by się 10 minut dłużej wyspać. Możemy natomiast zaplanować kilka ekspresowych śniadań i również podszykować je wieczorem. Np. zalać płatki owsiane by zmiękły, czy przygotować bakalie i owoce. Przyznam szczerze, że jest to dla mnie obcy temat, dlatego że od 4 lat jadam śniadania w pracy. Ale to tylko dlatego, że mieszkam blisko biura i to El odwozi Bajaderkę do żłobka, więc nie mija dużo czasu od wyjścia z domu do dotarcia na miejsce. Gdy dojeżdżałam do pracy, nigdy nie wyszłam z domu bez śniadania. Umówmy się jednak, że na zjedzenie śniadania nie potrzeba niewyobrażalnie dużo czasu, więc nie musimy z niego rezygnować. W ostateczności zawsze miejcie na podorędziu banana, by go chociaż w drodze wszamać 😉

3. Robienie kilku rzeczy na raz.

To zdolność, której matkom tłumaczyć nie trzeba. Myślę, że każda kobieta mająca dzieci prędzej, czy później opanowuje tą umiejętność do perfekcji. Może właśnie dlatego lepiej idzie nam szykowanie się na daną godzinę teraz, niż w czasach, gdy nie miałyśmy dzieci. Robienie makijażu podczas zabawy z dzieckiem, mycie zębów przy czesaniu włosów córeczki, czy zagryzanie swojej kanapki przy podawaniu maluchowi kaszki to absolutny standard. Z przerażeniem stwierdzam, że z czasem udaje się osiągnąć w tej dziedzinie level hard. Szczęście nam kobietom nie przychodzi to z wielkim trudem.

A Wam też macierzyństwo pomogło się zorganizować? Ja np. gdy mam wolne, albo jestem na zwolnieniu na dziecko nie mogę z niczym zdążyć 😉

  • ~asik

    Dobrze ze mam makijaz perm.i szybciej sie maluje.do pracy mam 5min.wiec w godz.jem sniadanie,maluje sie,szykuje dziecko,szykuje posilki na caly dzien :)mama potrafi:)

  • hahah o tym samym napisałyśmy – Ty poradnik ja odczucia 😉

  • Robienie kilku rzeczy naraz – to nam matkom chyba wychodzi perfekcyjnie 🙂

  • ~zipvirgin

    Czemu nie polecasz prasowania? Ja wolę prasować wcześniej niż przed samym wyjściem

    • Ja nie prasuję prawie wcale 😉 Pisałam o tym we wspominanej w tekście notce dokładniej. Dla mnie to strata czasu, niepotrzebna, a wielu kobietom góry prania do wyprasowania spędzają sen z powiek 😉 Prasuję tylko to co tego wymaga, zwykle gdy zaplanuję to włożyć 😉