Urodziny bloga

Dokładnie rok temu pojawiła się na blogu pierwsza notka. Niech ktoś zatrzyma ten pędzący czas, bo ja nigdzie nie pędzę, a on pędzi coraz szybciej! Dziecko rośnie w oczach, bloga dopiero co założyłam, a tu już rocznica. Tak się złożyło, że urodziny moje i bloga są bardzo blisko siebie. Tamara Tur to zodiakalny rogacz, więc pseudo-nazwisko i miesiąc założenia bloga dobrze się ze sobą spasowały 😉

Zakładając bloga nie miałam jeszcze zielonego pojęcia o czym będę pisać. Nie chciałam się ograniczać tylko jedną kategorią. Zależnie od tego, na jakim etapie życia akurat jesteśmy, jedne tematy są nam bliższe, inne dalsze. Dla mnie najbliższe okazują się kwestie związane z macierzyństwem. Choć bycie mamą to niejedyna moja rola w życiu, ale na pewno dla mnie najważniejsza. Tekst, którym zadebiutowałam na stronie głównej Onetu i którego stworzenie uświadomiło mnie, o czym najlepiej mi się pisze to wpis pt. Jak być mamą i nie zwariować?

Nie jestem typem ekshibicjonistki internetowej, dlatego też nie lubię dodawać zbyt intymnych wpisów dotyczących mojego życia. Uważam, że teksty takie powinno pisać się do szuflady, dla siebie, bo inaczej nasze życie zaczyna przypominać trochę Big Brothera. Choć z moich obserwacji wynika, że notki tego typu cieszą się największą popularnością, szczególnie gdy życie blogera nie jest usłane różami, to ja nie jestem ich zwolenniczką. Blogi, na których ludzie odsłaniają intymną część swojego życia są albo anonimowe, a czytelnicy z podnieceniem czekają na ujawnienie kolejnych szczegółów, próbując ułożyć układankę w całość; albo całkowicie jawne, gdzie blogerzy dodają masę prywatnych zdjęć siebie i swojej rodziny, upubliczniają prywatne profile na Facebooku, dzielą się różnymi wydarzeniami ze swojego życia. Wiadomo, że z każdego tekstu można wyciągnąć wnioski odnośnie autora, jednak dla dobra samego autora raczej lepiej, gdy zostawi coś dla siebie. Chyba, że ktoś ma w sobie żyłkę celebryty 😉 Ja tkwię gdzieś pomiędzy. Czasem wrzucę swoje prywatne zdjęcie, czasem dodam wpis dotyczący jakiegoś wydarzenia w moim życiu. Unikam zamieszczania zdjęć własnego dziecka przez szacunek do jego prywatności.

Najbardziej prywatne wpisy jakie się do tej pory na blogu ukazały to:

Opis z placu boju – o porodzie.

Preludium – radość wynikająca z zajścia w drugą ciążę

Postludium – o poronieniu

Fenomen dziadków – coś o mojej rodzinie

50 faktów o mnie – strasznie dużo faktów o mnie 😉

Gdy coś poruszy moje serce lub zdenerwuje, muszę przelać swoje myśli na bloga. Choć z natury jestem raczej opanowana czasem wybucham. Wpisy powstałe w wyniku zdenerwowania:

List do laktoterrorystek

Szydera z mam na forach

Depresja czy egoizm?

Prawo do szczęścia i radości

Kobieto, zanim zdecydujesz się na dziecko

Ogromna część wpisów ma charakter poradnika. Nie, nie uważam się za alfę i omegę, jak i autorzy wszelkiego rodzaju książek tego typu. Radzę w kwestiach, w których mam coś do powiedzenia i albo się to komuś przyda, albo nie. Uważam się za feministkę (choć to słowo jest wciąż nacechowane bardzo negatywnie) i lubię walczyć o mentalne prawo kobiet do szczęścia. Nie jest to walka z mężczyznami, tylko ze sposobem myślenia ogromu współczesnych kobiet. Same siebie ograniczamy i to stanowi najgorszy problem. Jeśli dla kogoś to, co piszę okaże się inspirujące do nabrania pewności siebie i życiowej energii to dla mnie będzie powodem do dumy. W kwestii związków mam dość surowe poglądy i zdaję sobie sprawę, że nie każdej kobiecie się one przydadzą. Każda z nas ma w końcu inny charakter.

Moje poradniki to poza wspominanym wcześniej Jak być mamą i nie zwariować?:

Jak ukraść trochę czasu?

Wszędobylska chemia

Jak nauczyć dziecko dobrych nawyków żywieniowych?

Szczepić czy nie szczepić oto jest pytanie…

Mężczyźni wcale nie kochają zołz, ale też nie matki Teresy

Wychowaj sobie pediatrę

Z jakimi mężczyznami NIE wiążemy przyszłości?

Facet przy porodzie

Jak wyrobić odporność u dziecka?

Jak stworzyć idealny związek?

Czym kierować się przy wyborze fotelika samochodowego?

Praca i dziecko – jak się lepiej zorganizować od rana?

Idealna mama – wbrew opinii społecznej

Ach śpij kochanie…

Dlaczego mamy nie potrafią leniuchować?

Porady kosmetyczne i modowe:

Moje kosmetyki wszech czasów

Niezbędnik pielęgnacyjny dla mam

Jak znormalizować skórę głowy?

Czego nie może zabraknąć w szafie u żadnej kobiety?

Udało mi się przeprowadzić dwa wywiady, do przygotowania których bardzo zaangażowałam się emocjonalnie. Temat dotyczył ciężko chorych dzieci, których mamy postanowiły podzielić się ich historią:

Wywiad: historie Zosi i Stasia

Reszta wpisów to głównie przemyślenia, różne anegdotki, recenzje. I najlepsze dialogi z moją córcią oczywiście.

Z okazji rocznicy chciałabym podziękować wszystkim moim czytelnikom za to, że jesteście. W szczególności tym, którzy przetrwali ze mną od początku, gdyż przez pierwsze półrocze działalności bloga nieczęsto pojawiały się wpisy. Dzięki za cierpliwość, wszystkie komentarze, prywatne wiadomości na mailu i Facebooku. Każdy feedback daje mi pozytywną energię i napędza do dalszego pisania. Negatywne opinie również. Dobrze wiedzieć, że teksty wzbudzają przeróżne emocje. Wielkie dzięki dla innych blogerów za wsparcie w promocji Tamary Tur poprzez linkowanie. Cieszę się, że miałam okazję poznać Wasze fantastyczne blogi. Buziaki dla moich znajomych – wiernych czytelników, którzy nie raz zagadują odnośnie notek, a mi rumieniec spływa po twarzy 😉

Mam nadzieję, że kolejny rok będzie dla mnie jeszcze bardziej twórczy!

 86HTamara Tur Na Facebooku klik

 

  • 100 lat dla Ciebie z okazji osobistych urodzin 🙂 a z okazji „roczku” bloga samych sukcesów, wielu stałych czytelników i wszystkiego czego tylko sobie zapragniesz 🙂

  • wieczna opiekunka

    Witam 🙂 ja jestem tu niecaly miesiac ale juz wiem ze zagoszcze na dluzej. Gratuluje i pozdrawiam
    uposledzona.blogujaca.pl

  • kolejnych owocnych w pisanie lat! 🙂
    PS. Nominowałam Cię do przyjemnej blogowej akcji 🙂 więcej u mnie http://subiektywna-ja.blog.pl/2015/05/21/liebster-blog-award/ 😉

  • Sto lat sto lat 😀 Kurna to ja też już od roku piszę ;o ja cię!

    • Ty chyba nawet już trochę dłużej, no nie?

  • Wypada chyba zaśpiewać „sto lat!” 🙂

  • Jestem tutaj pierwszy raz – chyba o cały rok za późno 🙂 ale z pewnością jeszcze zajrzę bo blog jest bardzo ciekawie prowadzony, a same wpisy dobrze się czyta. Pozdrawiam.

    • Dziękuję i serdecznie zapraszam 🙂