Rodzicu! Szanuj intymność swojego dziecka!

Upały doskwierają teraz chyba wszystkim. W naszym umiarkowanym klimacie nie jesteśmy przyzwyczajeni do całych tygodni, kiedy termometr pokazuje około 35 stopni w cieniu i nie spada nawet kropla deszczu. Zdejmujemy z siebie ciuchy, a jak by się dało to i skórę byśmy zdjęli. Po domu chodzę w samych majtkach i koszulce na ramiączka, to samo Bajaderka (ona to nawet tylko w majtkach). Niedawna sytuacja uświadomiła mnie jak ważne w czasie lata i upałów jest zachowanie szacunku do intymności dziecka, choć zawsze mi się wydawało, że jestem na tym punkcie dostatecznie mocno przewrażliwiona. A było to tak…

Jednego upalnego wieczora odwiedziła nas koleżanka ze swoim dwuletnim synem. Mieszkamy na tym samym osiedlu, więc nie była to dużo wcześniej zapowiadana wizyta. Siedziałam sobie właśnie w majtkach i podkoszulku, delektując się wiatrem z wiatraka, gdy kumpela zadzwoniła, że będzie za 15 minut. Szybko więc założyłam szorty, a Bajaderce podkoszulkę, zapominając o spodenkach. Kumpela przyszła, a moje dziecko w ogóle nie chciało bawić się z małym kolegą. Ogółem jest wstydzioch, ale zwykle w końcu się rozkręca, a tutaj wcale nie mogła się przekonać do zabawy. Nawet na widok ukochanej piłki do skakania, z której maluch nie wiedział jak skorzystać i w normalnych okolicznościach moja, jak to o sobie mówi „duża dziewczynka” wytłumaczyłaby wszystko z miną eksperta i pokazała…

W końcu, zdradziła tacie w drugim pokoju, że wstydzi się bawić z kolegą, bo jest w samych majtkach!

Zrobiło mi się głupio przez własną ignorancję. Ja – zagorzała przeciwniczka malców popitalających w żłobkach i przedszkolach w samych rajstopach i koszulkach naraziłam na podobną nieprzyjemność własne dziecko. My rodzice często lekceważymy kwestię wyglądu naszych dzieci, a najczęstszym błędem, który popełniamy jest rozbieranie ich w miejscach publicznych. Zbyt wielu dorosłych albo nie zdaje sobie sprawy, że może to być problem dla dziecka albo całkowicie ten fakt ignoruje.

Postanowiłam więc przygotować kilka podstawowych zasad, którymi powinien kierować się każdy mądry rodzic, który nie chce narażać swojego dziecka na niepotrzebny stres. Dziecko to mały człowiek i zasługuje na takie samo traktowanie jak my dorośli:

1. Nie ma odpowiedniego wieku na latanie nago po plaży

Chyba, że jesteście na plaży nudystów. W przeciwnym razie nagości bobasów i kilkulatków mówimy kilkukrotne nie, nie i nie! Pomijając kwestię szerzącej się pedofilii, mały człowiek ma prawo do zachowania swojej intymności, czy ma roczek, czy ma dwa lata. Żyjemy w czasach, w których możemy kupić kostiumy kąpielowe i kąpielówki w każdym rozmiarze, na każdy wiek. Jest pełno wzorów i kolorów do wyboru. Kostium się zmoczył? Zmień go na drugi, albo na suche majtki i podkoszulkę. Mokry powieś na parawanie, czy parasolce i wyschnie w kilkanaście minut.

Roczniaki, a czasem i kilkulatki – owszem – nie mają oporów przed lataniem nago po plaży, ale też nigdy nie wiemy, kiedy zaczną się z tego powodu krępować. Jeśli nie chcemy narażać naszego dziecka na taką nieprzyjemność po prostu darujmy sobie rozbieranie do naga na plaży. Wiele dzieci odczuwa wstyd, gdy oglądają swoje zdjęcia z wczesnego dzieciństwa, na których ukazane są nago. Często zapomina się też o innej ważnej kwestii: nagość naszego malucha może krępować inne starsze dzieci na plaży.

2. Pod żadnym pozorem nie udostępniaj nagich zdjęć swoich dzieci w internecie

Wydawałoby się, że jest to kwestia oczywista, ale niektórzy rodzice po prostu nie mogą powstrzymać się od umieszczania zdjęć  bobasów w czasie kąpieli. Nigdy nie wiemy w jaki sposób te zdjęcia zostaną wykorzystane to raz. Bobas to też człowiek to dwa.

3. Nie ma odpowiedniego, ustalonego wieku, w którym osłania się piersi dziewczynce

Dlatego też starajmy się dbać o to od początku, aby nie przegapić momentu wstydu! Znów się powtórzę: przy dostępności kostiumów wszelkiej maści, na każdy wiek, nie problem znaleźć coś odpowiedniego. Czy to będzie kostium jednoczęściowy, czy dwu – nieważne. Po prostu pamiętaj, że ubierasz na plażę dziewczynkę. Jedynie stroje kąpielowe ze stanikami typu push-up, wypełnionymi wewnątrz miseczek poduszeczkami nie będą odpowiednie dla małej damy. Zakładanie tego typu kreacji, imitujących seksowną garderobę dorosłych kobiet to podobnie jak malowanie paznokci, czy makijaż u dzieci sposób seksualizowania dziewczynki. Wiele mam robi to zupełnie nieświadomie!

4. Pamiętaj o kompletnej garderobie swojego dziecka

Słowem lataniu w samych rajstopach (bo tak wygodnie) mówimy głośne i zdecydowane NIE! Oczywiście po domu dziecko może w ten sposób chodzić, gdy nie ma gości, ale już w żłobku, czy przedszkolu – dajcie spokój! Dziewczynce załóż spódniczkę na te rajtki, chłopcu będzie wygodnie w spodniach dresowych. Tymczasem będąc na imprezie w żłobku z okazji Świąt Bożego Narodzenia naliczyłam z kilkanaście maluchów (w dużej mierze chłopców) w samych rajstopach i body lub podkoszulku. Mikołaj do dzieci przyjechał, rodzice byli zaproszeni na imprezę, a ci młodzi kawalerowie w rajtkach popitalali. Jeszcze żeby to był zwyczajny dzień w żłobku, a nie impreza. A weźcie se same w rajstopach bez kiecek pójdźcie na wigilię do pracy 😛

A ja – mama Tamara w majtkach powinnam kumpelę przyjąć, o! Bo upał chyba wyłączył moje myślenie.

5. Ubieraj dzieci odpowiednio do okazji

To znaczy jeśli Ty stroisz się na imieniny do ciotki zadbaj również o eleganckie ubranie swojego dziecka (tak samo w przypadku imprezy w żłobku czy przedszkolu!). Poprzez schludny i odpowiedni do danej sytuacji wygląd wyrażamy szacunek do otoczenia. Wygląd jest bardzo ważny, gdyż zależy od niego pierwsza ocena osób, które poznajemy. Ludzie nawet nieświadomie są hipnotyzowani przez urok danej osoby, a uroku nie roztaczają niechluje. Nawet w przedszkolach czy szkołach nauczycielki bardziej faworyzują te „ładniejsze” i zadbane dzieci. Zaraz przypomina mi się jak w mojej klasie zawsze „dostawał po uszach” chłopak z odstającymi uszami, którego nauczyciele, a nawet ksiądz nie raz za te uszy targali. Kiedyś, wspominaliśmy z Elem różne akcje z podstawówki i okazuje się, że u niego w klasie miała miejsce podobna sytuacja. Natomiast chłopak o wielkich, błękitnych oczach i długich rzęsach wystarczy, że rzęsami zatrzepotał i nauczycielkom serce miękło. Brutalne i niesprawiedliwe, ale prawdziwe. Ładny wygląd, na co składa się też odpowiedni ubiór po prostu pomaga w życiu już od najmłodszych lat.

Zawsze, gdy korci Cię by dla wygody zrezygnować z części albo całości stroju swojego dziecka pomyśl sobie jak Ty byś czuła się w taki sposób w miejscu publicznym, czy przy gościach. Nie tłumacz, że dzieciom więcej wypada. To też ludzie, którzy żyją w społeczeństwie, kierującym się pewnymi zasadami. Wpajamy dzieciom od urodzenia różne reguły, które zostały wszystkim narzucone, więc nie kręćmy im w głowach w kwestii nagości i ubioru!

beach-holiday-vacation-sand

Tamara Tur