Modna przyszła mama

Każda kobieta lubi ładnie wyglądać. Każda kobieta ma momenty, w których promienieje, jak i takie, w których najlepiej zaszyłaby się z tłustymi włosami i w powyciąganych dresach pod kołdrą. Nasze fizyczne samopoczucie bardzo wpływa na to, czy mamy chęć zrobić coś ze swoim wyglądem, czy nie. Ale też vice versa. Gdy zmobilizujemy się  do dbania o siebie, poprawiamy sobie nie tylko nastrój ale i eliminujemy niektóre dolegliwości.

Ciąża bywa dla wielu przyszłych mam ciężka. Masa najróżniejszych objawów, niejedne wręcz chorobowe, ogólne osłabienie i senność mogą odbierać chęci do obmyślania ciekawych stylizacji. Ba! Nawet przebranie się rano z piżamy potrafi stanowić problem! Sama przechodziłam podobny okres w pierwszym trymestrze przez nakaz leżenia na samiutkim początku, a potem – nieustające mdłości. Gdy już mogłam gdzieś wyjść i zrobić coś ze sobą ogólne samopoczucie bardzo się poprawiało. Nawet problemy gastryczne były jakby trochę mniejsze. Doszłam do wniosku, że w ciąży również trzeba dbać o wygląd – nie dla męża, nie dla podziwu innych, nie żeby udowadniać światu, że jesteś jakimś pomykającym w szpilkach z brzuchem ciężarnym jednorożcem, niespotykanym zjawiskiem, tylko dla samej siebie.

Przyszłe mamy mają często problem z dobraniem sobie garderoby w ciąży. Zwykle po prostu szkoda nam pieniędzy, czasu, zaangażowania, albo ciało zmienia się tak bardzo i szybko, że do uczucia atrakcyjności jest nam daleko i myślimy, że nic tego nie zmieni. A to nieprawda! Fajne ciuchy zdziałają cuda!

Oczywiście najmniej pieniędzy i pracy będą mogły włożyć w swój wygląd kobiety, którym rośnie sam brzuszek, ewentualnie biust, a reszta ciała nie zmienia jakoś diametralnie swych proporcji. W tej sytuacji udaje się przeturlać całą ciążę na ciuchach sprzed ciąży, dokupić trzeba tylko kilka elementów garderoby i to nie zawsze (zależy o jakiej porze roku będziemy chodzić z dużym brzuchem).

Trochę większe nakłady finansowe muszą przygotować panie, które rosną po całości, ale i takie które przed ciążą preferowały obcisłe ubrania i podkreślanie talii. Wtedy trudniej wygrzebać spośród własnych rzeczy coś, co na sobie dopniemy i nie będzie nas uwierać, więc trzeba udać się na zakupy. Czy po ubrania ciążowe? Niekoniecznie!

Zacznijmy od tego, że za samą nazwę „tunika ciążowa” będziesz musiała zabulić dużo więcej pieniędzy niż za zwykłą tunikę z luźną talią. Metka z napisem „mum”, czy „mama” jest najwyraźniej wszywana złotymi nićmi, bo ani jakość tych rzeczy nie jest lepsza od zwykłych, ani tym bardziej ich krój nie powala.

W co najlepiej ubierać się w ciąży?

Najpierw robimy przegląd własnej szafy. Wybieramy wszystkie tuniki i bluzki typu oversize lub odcinane pod biustem. Powinny posłużyć nam przynajmniej do połowy ciąży, a niektórym i do samego końca. Odcinane pod biustem lub trapezowate sukienki też będą idealne na rosnący brzuszek. To samo luźne tuby i bombki.

W pierwszym trymestrze dobrze jest postawić na luźny ubiór. Zarówno dla wygody jak i lepszego efektu. Niestety brzuch prezentuje się wtedy średnio, bo zwykle nie wygląda jeszcze na ciążowy, ale odstaje. Talia zaczyna zanikać. Niektóre kobiety, szczególnie szczupłe zaczynają czuć się z tego powodu źle. Skoro nam się coś nie podoba to po prostu to ukryjmy! Na tym etapie będzie to proste.

Wielu przyszłym mamom, szczególnie w pierwszej ciąży bardzo szybko zaczynają przeszkadzać jeansy. Miałam to samo z Bajaderką, miały tak moje koleżanki. Teoretycznie brzuch jeszcze się nie zwiększył, ale ucisk jeansów, szczególnie przy siadaniu był nie do zniesienia. Dlatego rezygnujemy z jeansów na rzecz spodni z delikatniejszych materiałów lub legginsów, raczej jeszcze nieciążowych. Można założyć spodnie o rozmiar większe (zawsze jakieś takie mi się zawinęły w szafie przez zły dobór rozmiaru np. przy zakupach internetowych). Jeśli wszystko bardzo Cię uciska możesz kupić spodnie lub legginsy z panelem dla ciężarnych, aczkolwiek te będą się zsuwać póki brzuch ich nie wypełni. Jeśli jest lato postaw na sukienki. Będzie najwygodniej i najlżej.

Gdy brzuszek się zwiększa i nikogo już nie zastanawia czy to ciąża, czy to wzdęcie można zacząć go podkreślać, jeśli tylko masz na to ochotę.  Wtedy również wykorzystasz swoje dotychczasowe ubrania takie jak bluzki, tuniki i sukienki. Na dół może być już konieczne kupno spodni lub legginsów z panelem na brzuszek, a także rajstop, choć to też zależy od indywidualnych upodobań. Niektóre panie wolą by guma od legginsów czy spodni przechodziła pod brzuchem (wtedy panel jest niepotrzebny), niektóre preferują gumę nad domkiem rosnącego dzidziusia (ja należę do tych drugich).

Jak to jest z rozmiarami?

Oczywiście jest różnie, bo jakby wszyscy wyglądali tak samo to świat byłby nudny!

Jeśli nie zmieniasz za bardzo proporcji, tylko rośnie Ci brzuch i biust, kupując ubrania ciążowe dobieraj je według dotychczasowych rozmiarów. To znaczy jeśli nosiłaś przed ciążą rozmiar M to legginsy ciążowe z panelem w rozmiarze M powinny być idealne dla Ciebie. Jeśli stawiasz na normalne ciuchy z luźną talią, zwykle wystarcza przejść na rozmiar większy od dotychczasowego, choć to też zależy od kroju. Małobiuściaste kobiety jak ja, których biust ni chu, chu nie chce powiększyć się nawet w ciąży, pewno będą mogły pozostać przy swoim rozmiarze przy rzeczach o luźnych taliach.

Jeżeli zaczynasz rosnąć cała będziesz musiała dobrać ubrania w większych rozmiarach od dotychczasowego, zarówno jeśli zdecydujesz się na ciuchy dedykowane ciężarnym, jak i normalne. Dobrze jest w takiej sytuacji postawić na luźne kroje nie tylko na brzuszku. Fajnie będą prezentować się wszelkiego rodzaju żakiety, swetry i narzutki typu waterfall – rozpięte z przodu z kaskadowymi bokami. Ponczo jest elementem garderoby, który całą ciążę posłuży. Na dół nie krępujcie się zakładać czarne, dopasowane legginsy, przy długiej i luźnej górze, nawet gdy nogi mocno się zaokrągliły. Legginsy z lampasami po bokach optycznie je wyszczuplą!

Jeśli chodzi o żakiety można pozostać przy swoich i ich nie zapinać lub zdecydować się na takie o kroju grzybka.

Jak przetrwać zimę z brzuszkiem?

Zimowa kurtka ciążowa to nie dosyć, że spory wydatek to jeszcze zwykle nic atrakcyjnego. W pikowanych ciążówkach wyglądamy krótko mówiąc jak ponton. Piękne i eleganckie płaszcze dla ciężarnych możecie dostać w Happymum, aczkolwiek jest to wydatek rzędu 300-500zł. Jeśli żadnym sposobem nie dopniecie się w swoje dotychczasowe kurtki i płaszczyki można zakupić okrycia wierzchnie w zwyczajnych sklepach, w większym rozmiarze lub o luźnym kroju. Uniwersalne będą kurtki typu parka, płaszcze z luźną talią (np. trapezowate), płaszcze typu ponczo.

Jeśli nie grozi Ci stanie na przystankach w mroźne dni, bo np. jesteś na zwolnieniu albo poruszasz się tylko samochodem odpuść kupowanie kurtki, czy płaszcza na brzuszek w ogóle! Możesz założyć grubszy sweter, omotać się ciepłym szalem, a swoją dotychczasową kurtkę lub płaszczyk pozostawić odpięte. Brzuszek skryty pod wysokim panelem ciążowym spodni, bluzką, grubym swetrem i wiszącym szalem będzie miał dostatecznie ciepło. Czasem też wystarczy przesunąć trochę guziki w swoim dotychczasowym płaszczu.

Przyszłe mamy lubią podkradać ubrania własnym mężom (zwykle dresy, czy sportowe bluzy). Jest to dozwolone tylko w te gorsze dni, kiedy naprawdę źle się czujemy i żadna siła nie może zgonić nas z łóżka!

Co do butów oczywiste jest, że dla bezpieczeństwa i wygody najlepiej wybrać płaskie. Zmienia nam się środek ciężkości i łatwiej o upadek. Kobiety, które od lat świetnie sobie radzą na obcasach mogą chodzić w takich nie za wysokich i raczej szerszych, stabilnych (nie szpilkach).

Jednym z zakupów garderobianych, który nie ominie raczej nikogo jest bielizna. Jeśli chodzi o majtki zazwyczaj można zaopatrzyć się w zwykłe – nieciążowe, ale w większym rozmiarze. Gdy przestajemy mieścić się w staniki (mnie to nie spotkało niestety) warto od razu zainwestować w takie z odpinanymi miseczkami dla mam karmiących, które posłużą jeszcze po urodzeniu maluszka. Mimo że mieściłam się w swoje staniki w pierwszej ciąży, w trzecim trymestrze zakupiłam dwa miękkie do karmienia. Były znacznie wygodniejsze od moich codziennych push-upów.

Podsumowując w ciąży stawiamy na:

– tuniki, bluzki i sukienki odcinane pod biustem

– tuniki, bluzki i sukienki typu oversize

– tuniki, bluzki i sukienki z luźną talią (tuby, trapezy, bombki)

– żakiety, swetry i narzutki typu waterfall

– żakiety o kroju grzybka

– legginsy (na pewnym etapie raczej ciążowe)

– ciążowe rajstopy (bo inne cisną)

– spodnie z miękkich materiałów lub spodnie z panelem ciążowym

– ponczo

A teraz zapraszam do mojej szafy. Oto rzeczy, które najczęściej zakładam w ciąży, nawet gdy w planach mam tylko wyjście po dziecko do przedszkola, albo do ginekologa. Tylko 3 z nich zostały zakupione specjalnie na tą okazję.

Wełniana sukienka w pepitkę Amisu nieciążowa

20151103_100402sm

Pod nią zakładam czarną lub białą dopasowaną bluzkę. Zostawiłam ją sobie od czasu ciąży z Bajaderką. Nie jest sukienką ciążową, ale idealnie się jako taka sprawdza.

Tuniki nieciążowe

20151103_100532sm 20151103_100636sm 20151103_101120sm 20151103_102117sm

Pierwsza o luźnym kroju z Mango, którą nosiłam dużo przed ciążą. Druga luźna z Amisu. Trzecia od koleżanki, która również nosiła ją w ciąży – odcinana pod biustem z dołem o kroju bombki. Czwarta – tunika sukienka Gina Tricot odcinana pod biustem.

Tunika ciążowa Happymum

20151103_102249sm 20151103_102327sm

Jedyna ciążowa tunika w mojej szafie. Jeden z ostatnich zakupów. Tunika rosnąca wraz z przyszłą mamą – po bokach ma suwaki, których rozsunięcie pozwala zrobić dodatkowe miejsce na brzuch, gdy już sowicie urośnie. Bardzo twarzowa i pomysłowo uszyta. Rewelacyjna jakość. Produkowana w Polsce, a nie w Chinach czy Bangladeszu 😉

Żakiet grzybek nieciążowy

20151103_100826sm

Codzienny, sportowy, sporo w talii pomieści. Również od kumpeli.

Wdzianka nieciążowe

20151103_101431_HDRsm 20151103_101759_HDRsm

Pierwsze przed ciążą nosiłam z cienkim paseczkiem dla podkreślenia talii, w ciąży noszę luźno, a boki układają się kaskadowo. Drugie to fantazyjny żakiet, trochę jak ponczo, upinany z tyłu na jeden guzik pod kołnierzem. Dużo pomieści, dużo ukryje.

Legginsy ciążowe

20151103_103326sm 20151103_103012sm

Pierwsze imitujące jeansy, ale są z bardzo elastycznego, cieńszego materiału, drugie z lampasami. Mój drugi zakup pod kątem ciąży. Mam jeszcze jedne czarne z H&M Mama. Dla mnie panel na brzuszek to ogromna wygoda.

Płaszczyk-kurtka jesienno-zimowa nieciążowa

20151103_104242sm

Krótki płaszczyk, w którym chodziłam do końca w pierwszej ciąży, zawiązując go nad brzuchem. Może tym razem też się uda. Opcja do samochodu, bo na mrozy nie bardzo.

  • ~kasiowa

    Ja całą ciążę generalnie przechodziłam w swoich normalnych ciuchach: tuniki, elastyczne sukienki tuby, dłuższe swetry oversize…A buty- nieśmiertelne balerinki, eskadry, klapki. Los był dla mnie łaskawy bo i brzuszek mi nie rósł za bardzo (troszkę dopiero teraz gdy jestem w 9 miesiącu) i pora roku, ponieważ szczyt moich zmian w wyglądzie przypadał na lato i ciepła jesień. Jedyny element garderoby, w który zainwestowałam to jeansy ciążowe z hm z panelem na brzuszek (odkopalam tez te, które nosiłam w poprzedniej ciąży ale niestety nigdy do nich nie dorosłam). Przydały się też rajstopy ciążowe oraz leginsy (tutaj i te dla ciężarnych i te zwykłe odcinane nisko, jak i te które bez brzucha można podciągnąć prawie pod biust :-P). W kwestii bielizny, że względu na ogromną wrażliwość piersi, od samego początku nosiłam biustonosze sportowe, bezszwowe, które rosły razem ze mną i dawały żyć… W odstawke poszły niestety wszystkie koronki. Jedyny problem, przed jakim stoję to zimowa kurtka. Po cichu liczę, ze pogoda do końca listopada się nie zmieni, bo moja zimowa jest dopasowana, a nie chce kupować nowej na ten króciutki czas (wolę kupić po rozwiązaniu). Przymierzalam co prawda jeden oversizowy model wzorowany na kurtce jednej z naszych celebrytek, ale akurat odstaje dziwnie w miejscu brzuszka i wygląda komicznie…. Liczę na to, że przesmigam jakoś w moim flauszowym ponczo, zarzucając je na ciepłe swetry i opatulajac się kominem… Na rynku dostępne są też takie same panele ciążowe, które czasami się przydają by przedłużyć swoją ulubioną cześć codziennej garderoby. Nawet to ciekawe i niedrogie rozwiązanie, chociaż ja akurat nie bardzo miałam okazję z tego korzystać.

    • Z tą kurtką celebrytki to chyba wiem, o którą Ci chodzi. Taka z bujnym futrem wokół kaptura? Też się nad nią zastanawiałam, bo to nieciążowa jest, więc by była i na później, a krój luźny. Tylko by trzeba przymierzyć najpierw, a widziałam ją tylko w internecie.

      • ~kasiowa

        Dokładnie o nią mi chodzi:-P fajny luźny krój, tylko z przodu dziwnie starczy na moim ciążowym brzuszku. Na pewno trzeba przymierzyć, lepiej nie kupować w ciemno, tym bardziej ze azjatycka rozmiarówka

  • Owszem, każda z nas chce czuć się piękna, ale jednak sporo z nas wiele o tym zapomina, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas samych..
    Mnie czekają ostatnie chwile w dwupaku, ale teraz pod koniec, kiedy to brzuch wyskoczył tak znikąd, to noszę ubrania mojej mamy. Gdyby nie jej garderoba, to byłabym goła i wesoła, haha. 😉
    Ja uwielbiam jeansy, ale nie mogę w nie się wcisnąć, niestety.. 🙁
    Ściskam mocniutko! 😉

    • Kiedyś brzuch musi wyskoczyć 😉 Dobrze, że znalazłaś opcję na koniec zamiast wyciągniętych dresów męża ;))) Pozdrawiam i życzę dużo siły na finishu turlania się 😉

  • Ja tam się ubierałam normalnie do momentu kiedy przestałam się mieścić w jeansy – wtedy kupiłam ciązowe spodnie z materiałową wstawką. Bluzki nosiłam normalne do 8 miesiąca aż biust mi wybił na tyle że trzeba było kupić ze 3 większe plus bielizna 🙂 Można się normalnie ubierać w ciąży i to żadna filozofia, chyba że ktoś gwałtownie przybiera na wadze i jego wymiary mocno się zmieniają. 🙂

  • Właśnie też kiedyś pisałam o tym jak zakupy w ciąży pozwoliły mi poczuć się CUDOWNIE! Także myślę, że dla swojego lepszego samopoczucia, naprawdę warto przeboleć te parę groszy i sprawić sobie zakupową przyjemność 🙂

  • Ja pierwszą ciążę nosiłam wiosną, latem więc wybór był prosty! Sukienki i tuniki królowały w mojej szafie. Teraz jednak pokusiłam się o dwie pary spodni ciążowych, bo czeka nas zima i wczesna wiosna, ale bolało mnie wydawanie majątku na te kilka miesięcy, więc… wybrałam się do ciucholandu 🙂 trafiłam na wyprzedaż -50% i za 15 złotych mam ciążowe dżinsy i drugie bardziej rozciągliwe rurki. Do tego legginsy i dłuższe bluzki, sukienki do nich pasujące. Trzeba ruszyć głową, to wszystko 🙂 Płaszczyk mam podobny do Twojego, tylko dłuższy na szczęście! Pozdrawiam!

    • Dużo ciuszków ciążowych w dobrych cenach można kupić na allegro używanych 🙂 Zwykle nie są zniszczone, bo nikt za długo ich nie nosi 🙂