Kompletowanie wyprawki: co potrzebne, z czego zrezygnować?

Drogie mamy oczekujące pierwszego dziecka!

Mam dla Was trochę porad związanych z kompletowaniem wyprawki, dzięki którym, jeśli tylko weźmiecie moje słowa na poważnie zaoszczędzicie sporo pieniędzy, miejsca, a nawet własnego zdrowia. Ja wiem, że na co dzień słyszycie same dobre rady, wiem że to denerwujące, wiem że pewno niejedna koleżanka już Wam wspominała o tym, co ja tutaj napiszę, wiem że każdy musi przekonać się na własnej skórze, ale… może chociaż po części uda mi się uruchomić w Was taką czerwoną lampkę, która pozwoli nie pogrążyć się w szale kompletowania wyprawki. Bo to szaleństwo dopada każdą przyszłą mamę i każda potem stuka się w głowę 😉

Rzeczy dla dzieci jest całe mnóstwo. My skupimy się na tych kupowanych przed narodzinami, potrzebnymi na pierwsze miesiące życia. Nie biorę pod uwagę absurdalnych gadżetów, na widok których nasz rozsądek na szczęście przejmuje kontrolę (chyba, że ktoś mocno nas wkręci). Będą to raczej rzeczy, nad nabyciem których zastanawia się każda matka. Podzieliłam je na cztery kategorie: całkowicie zbędne, takie z których zakupem warto poczekać do narodzin dziecka, te, bez których można się obejść oraz rzeczy trafione w dziesiątkę, bez których ja nie wyobrażam sobie życia. No to jedziemy.

1. ZBĘDNE

Wózek 3w1

wózek

Mówiły mi koleżanki. Tłumaczyły. Nie słuchałam. Wózki 3w1 kuszą swoją różnorodnością, wyglądem, możliwościami. Istne transformersy. Masz wrażenie, że to czysta wygoda. Nic bardziej mylnego! Większość wózków 3w1 waży sporo, zajmują też dużo miejsca, nawet po złożeniu. Najpierw może Ci się wydawać, że co to takie 15kg znosić i wnosić na trzecie piętro – przynajmniej schudnę, ruch będzie. Zapewniam Cię, że po kilku spacerach będziesz przeklinać ten wózek i marzyć o jak najszybszym przejściu na lekką spacerówkę typu parasolka. Wózek plus dziecko, plus jakieś drobne zakupy równa się kombajn. A Twój kręgosłup płacze.

Oczywiście fajniej prowadzi się wózek z dużymi pompowanymi kołami. Zastanów się jednak, gdzie najczęściej będziesz chodzić na spacery. Jeśli wózek zamierzasz prowadzić głównie po chodnikach, czy alejkach (nawet ścieżkach) parku to każde koła się sprawdzą. A te wielkie, pompowane swoje ważą.

Wyjazd na wakacje z takim wózkiem też jest utrudniony. Kombajn zajmuje mnóstwo miejsca w bagażniku, a mniejsze samochody nie raz, nie dwa pomieszczą tylko stelaż. Gondolę czy spacerówkę możesz sobie wtedy postawić na kolanach.

Na koniec najważniejsza sprawa i to najbardziej ignorowana przez młode matki: nosidło – fotelik samochodowy, stanowiące komplet z wózkiem 3w1. Zazwyczaj są to gówniane foteliki, które nie uczestniczą w testach ADAC. Większość rodziców zaczyna interesować się bezpieczeństwem fotelików dopiero gdy maluch wyrośnie z nosidła. A to duży błąd. Na co warto zwrócić uwagę kupując fotelik samochodowy pisałam tutaj.

Wózek 3w1 zdecydowanie nie polecam więc osobom mieszkającym w mieście, w blokach bez windy i tych, którzy nie mają samochodów typu kombi. Lepiej kupić wózek z gondolą na sam początek, a gdy dziecko stabilnie siedzi wymienić go na lekką spacerówkę typu parasolka. Większe pieniądze zainwestujmy natomiast w fotelik-nosidło, szczególnie jeśli dużo podróżujemy samochodem.

Wielkie i drogie krzesełko do karmienia

fotelik do karmienia

Zwykle jest to wydatek trochę na później, gdy dziecko już samodzielnie siedzi i rozszerzamy mu dietę. Postanowiłam jednak o tym wspomnieć, gdyż wiele osób nabywa krzesełko do karmienia stosunkowo szybko. Często jest ono np. przekazywane w rodzinie po innych dzieciach. Jeśli nie wydamy na nie grosza to jeszcze z Bogiem sprawa, ale jeśli sami kupujemy nówkę sztukę nie dajmy się nabrać na te drogie i wielkie, przybajerzone modele. To całkowicie zbędny wydatek, do tego mebel, który zajmuje straszliwie dużo miejsca. Gdybym miała drugi raz wybierać fotelik do karmienia wybrałabym ten najprostszy model z Ikei. Dom przy niemowlaku jest już i tak po brzegi wypchany. Wszelkie funkcje droższych fotelików typu podnoszenie, czy obniżanie siedziska, rozmontowywanie drugiej tacy, odchylanie oparcia ani razu nie były przeze mnie wykorzystywane. Do tego szybko przedarło się ceratkowe obicie między nogami przy pasach, a Bajaderka z chęcią wydłubywała watę ze środka, każde zaklejenie dziury taśmą też dała radę rozpracować. Nie polecam!

Zbyt dużo ubranek

ubranka

Kupowanie ubranek dla nowonarodzonego dziecka to jedna z największych przyjemności. Trudno się w tym opanować, szczególnie mając dziewczynkę. Tak naprawdę jedyne czego potrzebujesz na początek i przez najbliższe 3-4 miesiące to bodziaki, kaftaniki, śpioszki i pajacyki, opcjonalnie jakiś cieplejszy kombinezon w zależności od pory roku, w której urodzi się dziecko i czapka. Nie potrzebujesz jeansów, nie potrzebujesz sukienek, koszul dla chłopców imitujących te dorosłe, nie potrzebujesz bucików. Takie ubranka to tylko na wyjście i dla frajdy – nie ma więc co z ich ilością przeginać.

Jeśli chodzi o rozmiary to każdy przestrzega przed tym, by nie kupować za dużo na rozmiar 56. Jest to dobra rada. Nawet jak urodzisz małe dziecko, tak jak ja, zawsze możesz na szybko dokupić parę kompletów przez internet. Jeden dzień i są u Ciebie. Moja Bajaderka musiała dorosnąć do rozmiaru 56, więc wystarczył jej na długo. U większych dzidziusiów może okazać się ten rozmiar za mały już po tygodniu.

Zbyt dużo kosmetyków

kosmetyki

Ja nie miałam z tym problemu, gdyż interesuję się składami kosmetyków już od dawna. Dlatego większość popularnych serii dla niemowląt w ogóle mnie nie wzruszała. Ty też nie szalej. Potrzebujesz na początek krem do pielęgnacji pupy (nie mylić z tymi na odparzenia), krem na odparzenia, jakiś płyn do mycia i to wszystko. Oliwka to wcale nie jest niezbędnik dzidziusiów. Zależy od kosmetyków do mycia, jakie wybierzesz.

Elektroniczna niania

elektroniczna niania

Jeśli nie mieszkasz w wielkiej hacjendzie, a pokój dziecka nie jest oddalony o kilometry, albo na innym piętrze możesz spokojnie ten temat odpuścić. My matki jesteśmy tak skonstruowane, że słyszymy najdrobniejsze kwęknięcie naszego dziecka, nawet gdy śpimy mocno. Ostatnio przekonałam się, że słyszę Bajaderkę, gdy tylko się obudzi nawet z jednym uchem przytkanym od zapalenia. Nie słyszę jak mąż wchodzi do łóżka, gdy kładzie się spać później, a dziecko usłyszę głucha na jedno ucho. Dobre nie? Sama byłam zdziwiona! My matki to stworzenia zmutowane pod opiekę nad naszymi dziećmi. Dlatego uważam, że elektroniczna niania to całkowicie zbędny wydatek, tym bardziej, że jest to wydatek niemały.

Monitor oddechu

monitor oddechu

Gadżet dla zeschizowanych mamusiek 😉 A na poważnie – każdy martwi się o swoje dziecko, każdej matce cierpnie skóra na wieść o śmierci łóżeczkowej. Coraz więcej badań dowodzi, że śmierć łóżeczkowa jest spowodowana przez ukryte wady genetyczne. Co by nie było uważam, że tak czarne myśli trzeba odganiać jak najdalej od siebie. Niemowlę powinno spać na całkiem płaskiej poduszce, bez zgrai misiów dookoła i wtedy jest bezpieczne. Uważajmy na ochraniacze na łóżeczka, by nie ograniczały dostępu tlenu. Nie musimy ich montować dookoła łóżeczka, po całej długości. Jeśli dzidziuś jest mocno mobilny podczas spania (moje dziecko takie nie było) to przecież i tak kontrolujemy w jakiej pozycji śpi. Która mama nie wstaje do maluszka? Po co więc monitor oddechu?

2. WARTO POCZEKAĆ:

Rożek

rożek

Rożek LaBaby

Moje dziecko bardzo lubiło, są podobno dzidziusie, które nie znoszą. Słowem nie dowiesz się, póki nie urodzisz, czy Twój maluch lubi być opatulony, czy nie. Dlatego z tym zakupem warto poczekać na pojawienie się dziecka.

Butelki i akcesoria do karmienia

butelki

foto: Alicia Voorhies

Wystarczy jedna butelka awaryjna. Cały asortyment dokupisz bez problemu, gdy okaże się potrzebny. Ja nie wyobrażałam sobie, że nie uda mi się karmić piersią i nie miałam nic, poza jedną butelką, którą dostałam w szkole rodzenia. Rodzinka zdążyła mnie zaopatrzyć na wyjście ze szpitala. Z perspektywy czasu, wiem że np. podgrzewacz do butelek nie był mi specjalnie potrzebny. Nie chciało mi się czekać aż zagrzeje mleko. Zwykle przegotowaną wodę trzymałam w garnuszku i lekko podgrzewałam na kuchence. To była szybsza opcja przy mleku modyfikowanym. Do pogrzania mleka odciągniętego laktatorem natomiast taki sprzęt się przydaje.

Karuzela

karuzela

karuzela BabyOno

U noworodków, które nie potrafią jeszcze skupić wzroku jest wręcz zakazana, a przynajmniej nie powinno się jej nakręcać. Zazwyczaj to nieodłączny element dekoracji niemowlęcego pokoju, ale z jej zakupem można spokojnie poczekać aż noworodek stanie się niemowlakiem.

3. MOŻNA ZREZYGNOWAĆ

Chusta

chusta

foto: Valentina Yachichurova

Podpadnę trochę zwolennikom chustowania, ale jako osoba z dużymi problemami z kręgosłupem nie mogłam zbyt często i długo korzystać z chusty. Fajnie spisywała się w trakcie domowego tulenia, bo miałam wtedy ręce wolne, mogłam więc powiesić pranie, a dziecko chrapało w najlepsze. Nie dawałam rady wybyć gdzieś dalej z Bajaderką w chuście, mimo że klocuszkiem nie była. Miałam też problem z odpowiednim ubraniem siebie i dziecka na wyjście w chuście w ciepłe wiosenne, a potem letnie dni. Strasznie się po czasie pociłyśmy obie. Zanim zainwestujemy w chustę niemałe pieniądze sprawdźmy np. u koleżanki, czy nam odpowiada.

Leżaczek-bujaczek

leżaczek bujaczek

Leżaczek-bujaczek 4 Baby

Nie miałam ze względu na ograniczone miejsce w kawalerce i jakoś udało mi się przetrwać. Bajaderka najpierw uwielbiała leżeć dużo na brzuchu, potem na macie obczajając wiszące zabawki. Nie odczułam jakoś ciężko braku leżaczka-bujaczka, choć teraz w większym mieszkaniu raczej się na niego skuszę. Aczkolwiek jest to coś, z zakupem czego też warto na początku się wstrzymać.

Ochraniacz do łóżeczka

ochraniacz

Modułowy ochraniacz do łóżeczka DaWanda

Pewno konieczność posiadania tego gadżetu jest uzależniona od charakteru dziecka. Moje było dość spokojne jako niemowlę i nie rozbijało się o szczebelki. Miałam też wrażenie, że taki ochraniacz bardzo ogranicza dostęp tlenu w łóżeczku. Oczywiście nabyłam go wraz z pasującym kompletem pościeli, ale nie używałam zbyt długo. Wybierajmy takie ochraniacze, które nie zabierają połowy miejsca w łóżeczku. Z tego względu np. modułowe, imitujące puchate poduszki w ogóle mnie nie przekonują.

4. TRAFIONE W DZIESIĄTKĘ

Laktator

laktator

Laktator Avent

Uważam, że nabycie laktatora, chociaż ręcznego nie jest zakupem na wyrost. Naprawdę mało która mama nie ma żadnych, nawet najmniejszych problemów z laktacją przez cały okres karmienia piersią. Laktator ratuje nas w wielu stresowych sytuacjach. Niby zawsze można pożyczyć z poradni laktacyjnych, ale nie mamy pewności, czy będzie dostępny. Z tego co mi mówił doradca laktacyjny i tak jakąś część laktatora elektrycznego trzeba zakupić swoją. Nie praktykowałam czy to prawda, ale wydało mi się to utrudnieniem. Może to moje subiektywne odczucie, ale laktator każdy powinien mieć swój.

Przewijak na łóżeczko

przewijak

Przewijak Klupś

U nas był jedynym rozwiązaniem, gdy mieszkaliśmy w kawalerce. Doskonale się spisywał i był bardzo wygodną opcją. Dziecko bynajmniej nie próbowało pod nim wstawać. Przenosiłam przewijak też na stół do kuchni, gdzie kąpaliśmy małą. Teraz mimo większej powierzchni mieszkaniowej również nie zdecyduję się na dodatkowy mebel z powodu przewijaka, tylko na taki przenośny na łóżeczko.

Pieluchy Dada

dada

Pieluchy Dada

Przez większość czasu używałam same Pampersy tylko dlatego, że znajomy załatwiał mi je taniej niż kosztowały Dady. Gdy źródło się wyczerpało przeszłam na Dady, które były dla mnie miłym zaskoczeniem. Te pieluszki nie ustępują w niczym Pampersom, a nawet dla niektórych dzieci są lepsze, bo mniej nasączone substancją zapachową (niby pielęgnującą skórę, a w praktyce niektórych podrażniającą). W szkole rodzenia mówili, że są z tej samej linii produkcyjnej co Pampersy i chyba coś w tym jest, bo w internetach wyczytałam, że jakaś mamuśka w paczce Pampersów znalazła jedną pieluszkę Dada 😉

Body, kaftaniki, śpioszki, pajacyki

body

Body 5-10-15

Co by się nie naprać za dużo skupiamy się na tych częściach garderoby niemowlaka z czystym sumieniem odwieszając w sklepie sukienkę z tutu.

Maskotka kocyk

krowa kocyk

Przytulanka Teddykompaniet Diinglisa

U nas była to (i jest nadal) krowa. Ukochana od trzeciego miesiąca życia i ukochaną pozostała do dziś. Magiczny usypiacz. Najpierw Bajaderka lubiła mieć pieluszkę tetrową przy buzi, potem mięciutką krowę. Po przytuleniu do krowy dziecku od razu robiły się małe oczka. Maluszki lubią tulić buzię do kawałka materiału.

Duże płatki kosmetyczne

platki-kosmetyczne

Płatki kosmetyczne Cleanic Kindii

Polecam do stosowania w domu zamiast chusteczek nawilżonych, szczególnie gdy zaczną się problemy z odparzeniami. Nie chciałam dziecku podcierać delikatnej pupy chemicznymi chusteczkami, wybrałam więc duże płatki kosmetyczne, które moczyłam w ciepłej wodzie przed użyciem. Chusteczki używałam tylko na spacerach, w gościach i w podróży. Nigdy Bajaderka nie miała żadnych większych problemów z pupką. Wiem, że mokre chusteczki to dla większości mam absolutny must have, jednak w przypadku niemowląt trzeba podchodzić do tych chusteczek ostrożnie. Natomiast stosowanie mokrych wacików wcale nie jest bardziej uciążliwe, czy niewygodne, a na pewno 100 razy zdrowsze.

Octenisept

octenisept

Octenisept

Idealny na pępuszek u noworodka, niezastąpiony na wszelkie rany i zatarcia u starszaka. Mamie też się przyda do dezynfekcji ran oraz np. maszynek do golenia. Nic dodać, nic ująć.

Pojemna, porządna torba do wózka z wieloma przegródkami, kieszonkami

torba

Torba BabyOno

Wiadomo, że w torbie matki jest wszystko co tylko potrzebne dla dziecka. Na głupi spacer trzeba zabrać cały asortyment typu picie, chusteczki mokre i zwykłe, pieluchy, krem do pupy, maskotki, coś na przebranie, pieluszkę tetrową, dla starszego niemowlaka jakąś przekąskę i pewno masę innych rzeczy, o których teraz nie pamiętam jako matka czterolatki. Dobrze, gdy wszystko jest jakoś ułożone, a część torby rozwija się w przewijak. Torba powinna być solidna. Moja z kompletu do wózka 3w1 w piorunująco szybkim tempie się podarła.

Łóżeczko turystyczne

turystyczne

Łóżeczko turystyczne BabyOno

Przydaje się na wszelkie wyjazdy, a także jako kojec. Nie jest niezbędne tuż po narodzinach, jeśli nie decydujemy się wtedy na podróże, jednak później nie wyobrażam sobie bez niego życia. Przydawało się też na noclegi u babci 😉

Uważajcie na zakupy pod wpływem impulsu. Nie wkurzajcie się na rady koleżanek, które już są matkami. Warto każdy wydatek na spokojnie przeanalizować kilka razy, poradzić się kogoś, kto jest w temacie na bieżąco, bo przy małym dziecku jest na co wydawać pieniądze.

Lubisz mnie czytać? Daj mi koniecznie znać! Możesz zostawić swój komentarz tutaj lub na Facebooku, polubić lub udostępnić mój wpis. Innym sposobem się tego nie dowiem. A gdy wiem, łatwiej przychodzi mi pisanie 🙂

  • Świetny artykuł i bardzo przydatne informacje. Zwięźle i na temat 😉 to lubię ma tej stronie 😉

  • Myślę, że ile matek tyle wyprawek. Ja od siebie napiszę, że dla mojej córeczki Dada w ogóle się nie sprawdziły. Aani przy córce ani przy synku nie używałam przewijaka i nadal trochę nie rozumiem jego przydatności. Przecież można położyć malucha na łóżku. Córeczkę pielęgnowałam w Polsce i pępek przemywałam według zaleceń octaniseptem. Pępek odpadł jej na 15 dzień. Teraz mam małego synka w Anglii i tutaj położne nie każą przemywać niczym ! Byłam bardo sceptycznie nastawiona do tego bo wydawało mi się to niehigieniczne. Ku mojemu zdziwieniu pępek małego pieknie wyschnął i odpadł juz po 5 dniach. Ja przy dwójce dzieci uywam wozka 3w1 firmy Bebetto. Dobra cena i 13kg. Myślę, że większość z nas kupuje 3w1 bo się to opłaca. Tęsknię jednak za składaną jak parasol spacerówką i niebawem zamierzam kupić. Dodam jeszcze, że bardzo kołyskę koszyk. Lekka, mała i bardzo przydatna :)Też zgadzam się, że jeansy i inne sztywne ubranka nie zadowolą małego noworodka. Powodzenia !!

    • No więc właśnie jaki sens kupować 3w1 skoro potem i tak kupuje się parasolkę? Ja zrobiłam to samo i z wersji spacerowej w rezultacie prawie wcale nie skorzystałam. Słowem spacerówka prawie nieużywana, bo wymieniłam na lżejszy wózek-parasolkę, fotelik kiepski bez testów ADAC, tylko gondola w pełni wykorzystana, ale z uszczerbkiem na kręgosłupie (nabawiłam się dyskopatii odcinka krzyżowego). Teraz znów się będę bujać z tym wózkiem w wersji z gondolą, bo przecież kolejnego nie kupię :/

  • ~Ala

    Dokladnie ile matek tyle zdań, ja np mialam przewijak na lozeczko a przewijalam mala wszędzie a na tym najrzadziej, co do krzeselka do karmienia, unas rewelacja, to samo z wózkiem wielofunkcyjnym, 3w1 Durango z naorawde dobrym i bezpiecznym fotelikiem.