12 inspiracji na wciągające zabawy bez TV

Większość z nas nie zdaje sobie sprawy jak zgubny wpływ na mózg małego dziecka ma telewizor i inne urządzenia cyfrowe. Wydaje nam się, że użytkowanie tv z głową i po trochu nikomu nie zaszkodzi. Żyjemy w czasach, w których nie da się odciąć od tych wszystkich wynalazków cywilizacji, sądzimy nawet, że dzieciom potrzebna będzie umiejętność ich obsługiwania. Przecież nie mogą pozostać w tyle za rówieśnikami…

Tymczasem coraz więcej badań dowodzi na to, że jakikolwiek kontakt dziecka do lat 3 z urządzeniem cyfrowym jest szkodliwy. Większość z nas (w tym do niedawna ja) nie wie, że małe dzieci nie powinny w ogóle oglądać telewizji, ekranów komputerów, bawić się tabletem, czy smartfonem. Dla niektórych takie całkowite odcięcie od współczesnych wynalazków wydaje się chowaniem dziecka w dziczy i pozostawieniem w tyle z technologią. Nic bardziej mylnego! Jeśli chcemy wychować inteligentnego człowieka, dużo łatwiej będzie nam zrobić to bez telewizji i komputerów. Dziecko do lat 3 bynajmniej nie straci niczego względem rówieśników, gdy nie będzie miało do czynienia z urządzeniami cyfrowymi. Bez obaw! W późniejszym wieku da radę ich obsługę ogarnąć.

Byłabym hipokrytką mówiąc że moje dziecko wychowywało się bez urządzeń cyfrowych (a szczególnie telewizora), ale też dopiero od niedawna zaczęłam bardziej interesować się tematem szkodliwości tv na mózg dziecka. Trafiłam do pewnej facebookowej grupy, w której mamy dzieci skrzywdzonych przez cyfrowe odbiorniki ostrzegają przed konsekwencjami używania tych wszystkich wynalazków współczesności przez najmłodszych. Nie myślcie sobie, że mowa o dzieciach, które spędzały przed telewizorem całe dnie. Ich mamom (również tak jak mnie do tej pory) wydawało się, że korzystają ze wszystkich urządzeń cyfrowych z głową.

Mózg mojej czterolatki nie jest już aż tak mocno narażony na szkodę w wyniku oddziaływania telewizji na przykład, ale ponieważ mam w domu również niemowlę postanowiłam bardzo mocno ograniczyć korzystanie z tego najprostszego pochłaniacza dziecięcego czasu. W końcu dziecko przed telewizorem to dziecko zahipnotyzowane, a my rodzice mamy wtedy czas na wykonanie w spokoju wszystkich swoich obowiązków. Lub na odpoczynek.

Ponieważ nie jest łatwo zajmować się samemu przez większość dnia czterolatką i czteromiesięcznym niemowlęciem, a przy tym ugotować, wyprać i posprzątać zaczęłam szukać inspiracji na kreatywne zabawy dla dzieci, które wciągną je bez reszty, ale też nie będą zanadto angażować rodziców. Słowem, przez kilka ostatnich tygodni poszukiwałam substytutów telewizji (w naszym przypadku tylko telewizji, gdyż do innych urządzeń córka nie ma i nie miała dostępu – tablet jedynie w podróży nad morze w ostateczności, gry na smartfonie – może z kilka razy w życiu). Szukałam pomysłów w internecie, wśród znajomych i Was – moich czytelników. Większość znalezionych, wymyślonych ostatnio lub zgłoszonych mi pomysłów wypróbowałam z córką. Dzięki tym zabawom udało nam się praktycznie całkowicie wyeliminować telewizję z życia Bajaderki. Co ciekawe – teraz bez możliwości włączenia bajki, córka potrafi dużo lepiej zająć się sama sobą, czy to przez zabawę figurkami z „Psiego Patrolu” (zamiast go oglądać, sama odtwarza różne sceny z bajki), czy to przez zabawę Barbie (odkąd dałam jej swoje stare lalki i ubranka ma na to mocną fazę).

Łapcie więc 12 inspiracji na fajne zabawy dla dzieci, po które zachęcam do sięgnięcia przed naciśnięciem pilota:

1. Balon z monetą

Szybkie w wykonaniu, a zabawa wciąga maluchy bez reszty. Do balona przed nadmuchaniem wkładamy lekką monetę (najlepiej 5 groszy), następnie nadmuchujemy balon i zabezpieczamy przed ujściem powietrza. Moneta w wyniku potrząsania balonem zacznie się obracać po jego wewnętrznych ściankach. I to bardzo długo. Moją córkę wciągnęła zabawa takim balonem bez reszty. A nawet gdy nie wprawiała monety w ruch po ściankach, podobało jej się grzechotanie balonem z monetą.

Hej mamuśki! Niedawno na forum, na którym bywam jedna z uczestniczek poruszyła bardzo ważny temat dotyczący wpływu telewizji, komputerów, telefonów, czy tabletów na najmłodszych. Niestety nawet sporadyczne używanie może być tragiczne w skutkach, z czego większość z nas nie zdaje sobie sprawy. Zakładamy, że godzinka, czy dwie bajek nie zaszkodzą. Przecież trzeba jakoś zrobić obiad, więc dziecko najłatwiej zająć telewizją, czy tabletem. Żyjemy w cyfrowej rzeczywistości, która niestety ma zgubny wpływ na najmłodszych. Odkąd przyszedł na świat Pan Kuleczka łamię sobie głowę z kawałkiem karku, by wymyślać Bajaderce jakieś wciągające zajęcia, podczas których będę mogła np.nakarmić maluszka. Pierwszym moim odruchem było ratowanie się telewizją, z powodu czego miałam ogromne wyrzuty sumienia. Na szczęście odkryłam, że wystarczy trochę kreatywności i można wynaleźć szereg wciągających zabaw dla najmłodszych – takich bez naszego aktywnego udziału. Szukam też inspiracji w internecie. Chciałabym dowiedzieć się jakie są Wasze pomysły na zajęcie dzieci, kiedy to musicie ugotować obiad, posprzątać, zająć się młodszymi potomkami. Poza włączaniem dzieci do tych zajęć, co jest chyba pierwszym, najczęściej wykorzystywanym sposobem. Najciekawsze pomysły zbiorę i opiszę na blogu. Zainspirujmy siebie nawzajem! Wyłączmy cyfrowe pralki mózgów! Poniżej na zachętę jeden z pomysłów, który moje dziecko wciągnął bez reszty. Do balona wrzucamy małą i lekką monetę, następnie dmuchamy go, zawiązujemy i dajemy dziecku do zabawy. Przy odpowiednim potrząsaniu moneta krąży po ściankach balona, jeszcze długo po tym, jak przestaniemy poruszać balonem. Czekam na opis Waszych zabaw, które wciągają bez reszty, tak jak telewizja, ale nie szkodzą. Przy okazji zachęcam do lektury książki pt. "Cyfrowa demencja" Manfreda Spitzera. #zabawazdzieckiem #zabawa #beztelewizji #beztv #cyfrowademencja #instamatki #instamama #instadziecko #blog #blogger #akcja #wychowanie #stop #stoptv #inspiracje #świetnazabawa #tamaratur #pomysły #dzieci #dziecko

A post shared by Tamara Tur (@tamaratur.pl) on

 

2. Korale ze słomek

Kilka kolorowych słomek do napojów tniemy na równe kawałki lub pozwalamy to zrobić dziecku, jeśli już potrafi korzystać z nożyczek. Następnie zachęcamy dziecko do nawleczenia tak powstałych koralików na sznurek. Pamiętajmy, by zabezpieczyć jeden koniec sznurka, bo inaczej dziecko zacznie się złościć, że koraliki uciekają drugą stroną. Ja doczepiłam spinacz do bielizny na koniec sznurka. W zależności od wieku dziecka zabawa potrafi zająć na trochę czasu. Nawlekanie jest też świetnym ćwiczeniem motoryki dłoni.

 

3. Malowanie na szybie

Okno balkonowe pokrywamy folią spożywczą. Ramy okna zabezpieczamy taśmą (tylko sprawdźcie najpierw czy taśma dobrze z nich schodzi i nie zostawia kleju, bo ja ze swoją miałam straszny problem i dwie godziny szorowania kleju). Podłogę zabezpieczamy folią malarską lub gazetami. Zapraszamy dziecko do pomalowania szyby farbami plakatowymi. Po pierwsze – będzie w szoku, że może malować po oknie, po drugie – bardzo je to zajęcie wciągnie. W zabawie możesz uczestniczyć malując górną część okna.

 

4. Namiot z koca

Zabawa niejednego z nas z dzieciństwa. Obecnie mamy kupują designerskie namioty, wigwamy i inne cuda dla dzieci, a prawda jest taka, że nic nie zastąpi namiotu z krzeseł i koca. Może być za każdym razem inny, może zajmować cały pokój, albo tylko jego część. Jedyne co to musicie pomóc dzieciom w zrobieniu bezpiecznego i stabilnego namiotu, a potem już same będą miały miliard pomysłów jak się w nim bawić.

 

5. Masa z wody i mąki ziemniaczanej

Jest to masa, której wcześniej nie próbowałam, a wspomniało o niej kilkoro z Was. Ma bardzo ciekawą konsystencję. Mieszamy skrobię (mąka kukurydziana lub kartoflana) z małą ilością wody i dajemy dziecku do zabawy. Masa jest stała, a zarazem płynna. Można dodać barwniki spożywcze dla urozmaicenia zabawy.

Z bardziej tradycyjnych zajęć można też przygotować masę solną lub zakupić piasek kinetyczny (to jedna z najlepszych inwestycji w zabawki, jaka tylko może być).

Masa z mąki ziemniaczanejMasa z mąki ziemniaczanej plus barwniki spożywcze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

6. Tor z papieru toaletowego

Pozwalamy dziecku rozwinąć rolkę papieru toaletowego, aby utworzyło tor do przejścia po nim. Nie dosyć, że można rozwinąć rolkę, co jest zawsze frajdą, to jeszcze ćwiczy się chód w jednej linii – bardzo zdrowy dla stóp.

Tor z papieru toaletowego

 

7. Kartony

Możliwości na wykorzystanie kartonów w zabawie są nieskończone. Najwięcej z Was proponowało zbudowanie zabawek typu domek dla lalek, kuchenka z piecykiem, remiza strażacka. Taką fajną remizę stworzyła np. moja koleżanka ze swoimi synami:

Remiza strażacka 1 Remiza strażacka 2

Uwierzcie, że zabawa domkiem, czy remizą zrobioną własnoręcznie z rodzicem wciąga dużo bardziej, niż gotowym przybajerzonym domkiem Barbie albo remizą z Playmobil.

 

8. Przesypywanie

Dobre zajęcie dla najmłodszych. Od jednej z czytelniczek:

Parę pojemników plastikowych – takich na żywność, kilka różnych rozmiarowo łyżek lub innych narządzi do nakładania/przesypywania i bułka tarta. Zabawa na kilka godzin i dziecko może będzie najedzone.

A jak pozwolimy w tym wszystkim użyć także wody to zabawa będzie trwała jeszcze dłużej.

 

9. Kąpanie zabawek

Jedyne co musicie przygotować to miskę z wodą położoną na podłodze i grubym ręczniku z dala od dywanu. Do tego sprecyzować, co dziecko może wykąpać. Samochodziki, piłeczki, lalki, a może pranie ubranek lalek? Niezależnie co to będzie wciąga na długo. I dobre na lato, gdy jest gorąco.

 

10. Kreatywne historie

W tą zabawę musimy się już włączyć intelektualnie, ale możemy przy tym np. robić obiad. Snujemy historię wraz z dzieckiem, opowiadając na przemian – raz dziecko, raz rodzic kolejny fragment wymyślanej na poczekaniu historii, starając się zachować ciągłość z wypowiedzią poprzednika. Dziecko może nieźle popłynąć ze swoją fantazją, a naszym zadaniem będzie utrzymanie spójności historii.

 

11. Zabawy językowe

W zależności od wieku dziecka możemy wymyślić szereg prostych zabaw językowych. Np. rodzic mówi wyraz, a dziecko zdrobnienie tego wyrazu (ty: dom, ono: domek, ty: kot, ono: kotek itd.), albo rodzic mówi jakiś wyraz, a następnie dziecko wyraz, który zaczyna się na ostatnią literę wyrazu powiedzianego przez rodzica i tak aż do znudzenia 😉

 

12. Prace plastyczne inaczej

Wszelkiego rodzaju prace plastyczne wciągają dzieci bez reszty. Możliwości są nieograniczone. Aby dziecko było długo zainteresowane warto zawsze wymyślić coś nietypowego, np. malowanie wacikami zamiast pędzli, rozmazywanie palcem farby na kartce włożonej w koszulkę od papieru, stempelki z rolek po papierze toaletowym. W internecie możemy znaleźć tysiące inspiracji na prace plastyczne. Grunt by w domu zawsze były kredki, farby, mazaki, plastelina, ciastolina, klej, nożyczki, papiery kolorowe, papier, bibuła. Nie wyrzucajcie też rolek od papieru toaletowego. Dzieci zawsze znajdą jakieś kreatywne zastosowanie dla nich.

 

Drogie Mamy! Jeśli nie możecie uwierzyć w to, jak zgubny wpływ na dzieci mają cyfrowe umilacze czasu zachęcam Was do lektury książki pt. Cyfrowa demencja Manfreda Spitzera oraz do przyłączenia się do grup:

RODZINA NA ODWYKU czyli STOP cyfrowej demencji

Świadoma mama czyli pojedynek z cyfrową demencją

Lubisz mnie czytać? Daj mi koniecznie znać! Możesz zostawić swój komentarz tutaj lub na Facebooku, polubić lub udostępnić mój wpis. Innym sposobem się tego nie dowiem. A gdy wiem, łatwiej przychodzi mi pisanie 🙂

  • Rolka papieru toaletowego się zawsze sprawdza 😀

    • Tamara Tur

      Najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze 😀

  • karolina

    Ze swojej strony moge polecic wszelkiego rodzaju dlugie sznurki, nici itp:) ale misza byc na prawde dlugie. zabawa w tworzenie sieci moze trwac na prawde dlugo I nigdy sie nie nudzi.

    • Tamara Tur

      A mogłabyś dokładniej opisać na czym polega zabawa? 🙂

  • spodziewajka.pl

    A kredki i kolorowanka Tajemniczy Ogród? Jakie to dopiero jest wciągające!

    http://tiny.pl/gw1fc