Co można zrobić, by niemowlę przesypiało noce?

A dokładniej: co warto spróbować zrobić, gdyż jak wiadomo dziecko dziecku nierówne – co wiedzą najlepiej rodzice dwójki i więcej dzieci. Moja pierwsza córka spała ładnie od samego początku. Myślałam, że jest to zasługą rutyny, w szczególności wieczornej i pilnowania stałych godzin drzemek. Uważam też, że jej szybkie przesypianie nocy miało związek z byciem wrodzonym niejadkiem. Bardzo szybko sen był dla niej większą atrakcją niż jedzenie, a więc szybko odeszłam od karmienia w nocy.

Zupełnie inaczej zadziało się z moim synkiem. Pomijając duży apetyt, okazał się bardzo wrażliwym dzieckiem. Może przez stresy, które przeżyłam w ciąży, a może taki charakter po prostu. Na dokładkę, jak większość dzieci przy apetycie miał od samego niemal początku problemy z brzuszkiem – kolki, wzdęcia i zaparcia.

Jeżeli dziecku coś w nocy doskwiera, nie ma opcji, by spało spokojnie. Dlatego też dla wielu rodziców pierwszy rok – półtora jest często wyjęty z życiorysu, bo są nieprzytomni z niedospania. Najgorszy scenariusz jest taki: wrażliwe dziecko cierpiące na kolki, a następnie cierpiące przez zęby. Ząbkowanie również dzieci przechodzą różnie. Moja córka – bez problemu. Synek przed pojawieniem się pierwszego zęba miał przeogromne problemy ze spaniem przez ponad miesiąc.

Podobnie jak w przypadku problemów brzuszkowych, kiepskie noce mogą trafiać się przy zaziębieniu. Katar, kaszel – to coś, co potrafi maluszka kompletnie wybudzić.

Co jeśli jednak dziecko wyrosło już z kolek, nie wygląda by ząbkowało, ani by coś mu doskwierało, a i tak się w nocy budzi pierdylion razy? Albo np. potrafi sobie w środku nocy zrobić przerwę w spaniu na 3 godziny? Nie pomaga noszenie, kołysanie, bujanie, śpiewanie. Jedne dzieci płaczą, inne po prostu są już wyspane i oczekują zabawy. Jest kilka rzeczy, które można spróbować zrobić, by niemowlak lepiej spał w nocy:

1. Całkowicie wyeliminować z życia telewizję

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak odbiornik włączony gdzieś w tle mocno szkodzi na układ nerwowy niemowlęcia. Niemowlę nie dosyć, że nie powinno patrzeć się w telewizor, to jeszcze nie powinno przebywać w pomieszczeniu, w którym jest on włączony. W szczególności bardzo długo. Dlatego filmy zostawiamy sobie na wieczór, kiedy maluch śpi w innym pokoju.

2. Ograniczyć wyjścia z niemowlęciem/wizyty gości

Dotyczy to dzieci nerwowych, wymagających. Takim bobasom należy ograniczyć wszelkie zewnętrzne bodźce do minimum. I to wcale nie oznacza, że wychowamy dzika, bo po roku powoli można zacząć dziecko przyzwyczajać do różnych niecodziennych atrakcji. Dla tzw. high need baby każde wyjście w nieznane to stres. Nawet jeżeli dziecko jest bardzo grzeczne w takich sytuacjach nie wiemy, czy to z nerwów, albo czy nie przeżywa wszystkich stresów dnia w nocy. Warto spróbować choć na jakiś czas ograniczyć wyjścia z domu z dzieckiem oraz wizyty gości i sprawdzić, czy ma to wpływ na jakość snu naszego niemowlaka. Wizyty w hipermarketach też odpadają.

3. Spać z dzieckiem lub dostawić łóżeczko do łóżka

Niemowlęta budzą się też z potrzeby czułości. Niektórym wystarczy przytulenie się do mamy, by zasnąć w spokoju. Aczkolwiek są też dzieci, które wzięte do rodziców łóżka zaczynają figlować i jeszcze bardziej je to rozbudza. Musisz sprawdzić jak ma Twoje bobo. Często sprawdza się przystawienie łóżeczka do łóżka rodziców, z wyjętą barierką od strony mamy (oczywiście między łóżkami nie może być żadnej szpary).

4. Serwować większe porcje jedzenia w dzień

Nie chodzi o zapychanie na noc kaszkami, czy kleikiem, ale ogólne zwiększenie porcji u dzieci, które bardzo dużo jedzą w nocy. Mój syn od samego początku rozszerzania diety miał awersję do warzyw i zupek. Nie smakowały mu w ogóle. Ani gotowane przeze mnie, ani te ze słoiczka. BLW, czyli karmienie całymi zdrowymi przekąskami, zamiast papek, też kompletnie u niego nie pyknęło, bo poza miażdżeniem jedzenia i wyrzucaniem, nic więcej nie robił. A jeśli coś trafiło do ust było zwykle wypluwane. Długi czas jadał tylko mleko i owoce oraz jakieś szczątkowe ilości zupek, warzyw, mięska. Nadrabiał więc jedzenie w nocy mlekiem. Nagle mu się odmieniło. Zasmakował najpierw w brokułach, potem we wszystkim co z brokułem było, a teraz nawet zjada inne zupki. Robię mu też długą przerwę w jedzeniu przed obiadem. W dzień, w który zjadł całe 200 gram obiadku, nie ruszył po raz pierwszy mleka w nocy.

5. Zadbać o komfort spania

Wrażliwe dzieci śpią jak księżniczka na ziarnku grochu. Może im przeszkadzać nawet rozłożona w łóżeczku pieluszka, która chroniąc materac się podwinęła. Warto zrezygnować z tych wszystkich dodatkowych warstw, bo łatwo się ściągają. Dla ochrony materaca wkładamy chłonny podkład pod prześcieradło z gumką i tyle. Nie kładziemy podkładu i pieluszki na wierzch prześcieradła, aby się to wszystko nie ściągało.

Różne dzieci mają też różne upodobania, co do wysokości ułożenia głowy, co odkryłam przy drugim dziecku. Niemowlę nie może spać na puchatej poduszce, ale nie oznacza to, że musi spać kompletnie na płasko. Są dzieci, które lubią na płasko, ale są takie, którym lepiej z lekko podwyższoną głową. Wystarczy zrolowany gruby ręcznik włożyć pod materac od strony głowy, a może okazać się, że dzieć śpi jak zabity. Jest to też dobry patent przy katarze i kaszlu, kiedy to spanie na płasko jest katorgą dla wszystkich chorych.

Kolejna indywidualna sprawa każdego dziecka to idealna temperatura do spania. Są dzieci, które szybko się wychładzają (moja córka) i najlepiej im się śpi w ciepłych piżamkach i śpiworkach. Są dzieci, które wolą, gdy jest chłodniej (mój syn) i przy nich sprawdzają się cienkie kołderki, piżamki bez stópek, czy nawet zakręcony w zimie kaloryfer w sypialni. Niemowlę, które nie lubi, gdy jest za ciepło nie powinno też mieć ochraniacza dookoła łóżeczka (ewentualnie tylko z jednej strony, np. od ściany). Czy dziecko jest zmarzlakiem, czy gorącej krwi to coś, co każda mama musi sama ocenić. Jeżeli nie masz pewności – poeksperymentuj i sprawdź, jaki wariant najlepiej pasuje Twojemu dziecku.

Oczywiście nie ma gwarancji, że dostosowanie się do powyższych porad zapewni przespane noce, ale warto spróbować wprowadzać różne zmiany stopniowo i patrzeć, jaki mają wpływ na dziecko. Ja byłam na tyle zdesperowana, że zaczęłam robić notatki okoliczności tych spokojniejszych nocy (pt. co się działo w dzień, co młody jadł, ile jadł, ile spał, kto u nas był itd.). Tonący brzytwy się chwyta i na pewnym poziomie niedospania jesteśmy gotowi zrobić wszystko, by tylko móc się zdrzemnąć. U mojego syna póki co kluczowe okazało się jedzenie w dzień. Wraz z ładnie zjedzonymi obiadami, skończyło się picie mleka w nocy i wybudzanie. Mało tego. Górne jedynki ma teraz na wylocie, a mimo to śpi spokojnie! Strzałem w dziesiątkę jest też u nas łóżeczko ustawione wzdłuż łóżka. Wcześniej stało prostopadle przy innym ustawieniu mebli w pokoju, że do każdego podania smoczka musiałam wstawać. Teraz, nawet jak się Dyzio lekko przebudzi, wyciągam rękę i już mój dotyk go uspokaja. Gdy widzi, że śpię obok też jest spokojniejszy (tym samym potrafi koło 22:00 – 23:00 wybudzać się, póki ja spać nie pójdę, mam być obok – koniec i kropka). A może układ nerwowy Dyzia właśnie teraz dojrzał i dlatego zaczął ładnie spać? Któż to wie. Mam jednak nadzieję, że powyższe wskazówki którejś z niedospanych mam pomogą. Dajcie koniecznie znać. A może same znalazłyście jakieś super patenty na swoje bobasy?

Lubisz mnie czytać? Daj mi koniecznie znać! Możesz zostawić swój komentarz tutaj lub na Facebooku, polubić lub udostępnić mój wpis. Innym sposobem się tego nie dowiem. A gdy wiem, łatwiej przychodzi mi pisanie 🙂

  • Jak czytam o tych wszystkich nieprzespanych nocach, które prawdopodobnie mnie czekają, mam ochotę iść spać i nie budzić się do marca, aż się córa urodzi, z nadzieją że wyśpię się na zapas 😛 Ale jeśli mi się nie uda, to z chęcią wrócę do twojego wpisu 🙂

    • To nie reguła. Ja przy pierwszym dziecku naprawdę nie miałam pojęcia co to nieprzespane noce. To samo moja przyjaciółka. Ładnie śpiące niemowlęta to wbrew pozorom nie takie bardzo rzadkie zjawisko 😉

      • Cóż zobaczymy, przekonam się w marcu. Czytałam gdzieś niedawno, że dziecko ma pory snu i aktywności podobne po narodzeniu, jakie miało w ciąży. A młoda szaleje od wieczora do świtu, dzień w dzień, a raczej powinnam powiedzieć, noc w noc. Wszystko się okaże 🙂

        • To raczej dotyczy tylko pierwszych dni życia u noworodka. A tak naprawdę to chodzi o to, że w tym czasie mama się nie rusza tyle, więc nie kołysze fajnie do snu. Moja dwójka najbardziej figlowała ok. 22-23, w nocy synek też, ale nie widziałam zbytnio przełożenia na godziny snu po urodzeniu.
          Ps. Moje dzieciaki też marcowe – 19 i 20 marca 🙂

          • O no proszę, i to jak zabawnie, urodziny dzień po dniu u was 🙂 Cóż, sama jeszcze nie sprawdziłam jak to jest, mogę jedynie wierzyć na słowo i czekać cierpliwie, żeby zobaczyć jak to będzie u nas 🙂

  • U nas na szczęście nigdy nie było problemów ze spaniem. Wprawdzie syn bardzo długo, bo jakoś do 2go roku życia, budził się w nocy na mleko, ale wypijał butlę na śpiocha i spał dalej 😉