6 szybkich, zdrowych i gotowych przekąsek na plażę

Co zabrać na plażę, jako przekąskę, by nie było to śmieciowe jedzenie, żeby się nie rozmaśliło, nie popsuło, mocno nie brudziło i było dobre dla małych dzieci? Mam dla Was parę propozycji spełniających wszystkie te kryteria.

1. Marchewka z selerem naciowym

Na surowo oczywiście. Marchewkę kroimy w słupki, seler naciowy też, wrzucamy wszystko razem do pojemnika na jedzenie i zabieramy ze sobą. Coś do pochrupania dla małych i dużych. Przetrwa wiele godzin i nie brudzi.

2. Pomidorki koktajlowe

Zabrane oczywiście w jakimś pojemniku, by się nie rozmaśliły. Stanowią smaczne połączenie z marchewką i selerem.

3. Winogrono

Można też brać inne drobne owoce, których nie trzeba kroić, czy obierać, ale winogrono przetrwa bardzo dużo. Na dodatek prawie wcale nie brudzi. Podobnie sprawdzi się agrest, ale w tym owocu nie wszystkie dzieciaki gustują.

4. Bób

Oczywiście należy go najpierw ugotować, ale nie potrzeba do tego wiele zachodu. Sycąca przekąska, również idealna do zamknięcia w pojemniku i wystawienia na kocyku do jedzenia dla wszystkich.

5. Słomka ptysiowa

Jako mama facecika w wieku 16-miesięcy szukałam niedawno jakichś dobrych sklepowych herbatników, czy biszkoptów i w większości z nich przeraził mnie skład. Dużo łatwiej jest znaleźć słomkę ptysiową z naturalnym składem niż herbatniki. Choć oczywiście słomka ptysiowa nie wszędzie ma taki sam skład. Ja polecam słomkę Diana Swittssy z Netto. Zawiera mąkę pszenną, jaja, tłuszcz roślinny, cukier i sól. Słodka przekąska, która się nie rozpuści w słońcu i nie ubrudzi dziecka od stóp do głów.

6. Mieszanka orzechów i suszonych owoców

Gotowe mieszanki możemy kupić w sklepach. Różnią się one rodzajem orzechów, czy suszonych owoców. Nam ostatnio przypadła najbardziej do gustu mieszanka orzechów i suszonych owoców Genuss Plus z Rossmana ze względu na suszone wiśnie. Jedyny jej minus, że zawiera trochę cukru, co w takiej mieszance mogli sobie producenci darować. I tak jest to zdrowsza alternatywa dla cukierków.

A Wy jakie przekąski zabieracie latem na plażę?

Ps. Kiedyś czytałam na jakimś forum, że pewna mama wmawiała swojemu synowi od małego, że rodzynki, czy inne suszone owoce to cukierki. Potem jako kilkulatek wciąż uważał, że suszone owoce to cukierki. Spodobało mi się to małe kłamstewko w dobrej wierze.

  • Plaża to mi się zawsze kojarzy z kolbami kukurydzy 😀

    • I lody na patyku to perły Bałtyku. Lody, lody miłe panie przyśpieszają opalanie 😂

  • Hm, ja to słone paluszki i jakieś owoce typu banan, brzoskwinia, nektarynka. Ewentualnie jak miałam możliwości to w pojemniku pokrojonego arbuza zabierałam 🙂 A tak to bułeczki maślane jeszcze 🙂