Jak zrobić szybką owsiankę idealną?

Lubicie owsiankę? Tak? To świetnie, zaraz porównacie mój przepis ze swoimi. Nie? To znaczy, że nigdy nie zjedliście naprawdę dobrej owsianki. Te tradycyjne, gotowane na mleku jak w przedszkolach, czy szpitalach są po prostu niedobre. Te bardziej zmyślne, wrzucane w pięknej oprawie na Instagram z hashtagiem foodporn wydają się skomplikowane. Nie wiem jak Wy, ale ja długi czas miałam błędne wrażenie, że przygotowanie owsianki to długa i skomplikowana robota (albo, że trzeba pamiętać wcześniej o zalaniu płatków na noc). Myślałam, że to śniadanie nie na pośpieszny poranek matki, czy osoby pracującej. Jak bardzo się myliłam! Owsiankę można przygotować dużo szybciej niż kanapki. Zdradzę Wam jak ja to robię, bo próbowałam już kilku różnych sposobów, aż wykombinowałam jeden najlepszy.

Kupuję zwykle jakieś ekologiczne płatki owsiane, nie błyskawiczne. Wrzucam całą zawartość opakowania do robota Monsieur Cuisine Plus i wciskam na parę sekund przycisk turbo. Lekkie, niedokładne zmielenie płatków owsianych to kluczowa czynność, by przygotować szybką owsiankę. Tak przygotowane płatki trzymamy w zamykanym pojemniku i korzystamy z nich, kiedy mamy ochotę. Można je oczywiście rozdrobnić w innym urządzeniu, blenderze jaki mamy w domu. Posiadaczki MC Plus lub Thermomixa muszą pamiętać, żeby płatki mielić przez dosłownie 3 sekundy, by nie zrobił się z nich proszek. Jeśli część ziaren pozostanie nietknięta to też jest ok. Nie szalejemy z tym mieleniem. Raz trafiłam w sklepie na płatki, które już w opakowaniu były rozdrobnione. Z takimi nie trzeba wcześniej robić nic specjalnego. Były to ekologiczne płatki owsiane – górskie Symbio. Co ciekawe inne płatki górskie nie są tak rozdrobnione jak te od Symbio.

 

Do idealnej zimowej owsianki potrzebujemy:

  • rozdrobnione płatki owsiane
  • jednego banana
  • garść suszonych jagód goji lub rodzynek
  • syrop klonowy (lub miód), ja polecam syrop borówkowy na bazie syropu klonowego – jest jak dla mnie NIEZASTĄPIONY
  • ok. pół szklanki mleka krowiego lub kokosowego, w ostateczności wody

Do miski wsypujemy taką ilość płatków jaką zjemy, natomiast mleko podgrzewamy w garnuszku (lub w mikrofali). Nie musi się zagotować, ale dobrze by było mocno ciepłe. Zagotowane też będzie ok. Pół szklanki mleka zagotowuje się w tempie piorunującym. Zalewamy płatki gorącym mlekiem i lekko mieszamy. Jeśli powstała zupa dosypujemy trochę płatków, bo owsianka ma być gęstą masą. Trochę mleka może pływać, ale naprawdę ciut. Zostawiamy owsiankę na maks 5 minut (ja często zostawiam, tylko na czas mycia, obierania i krojenia banana i też jest ok). Rozdrobnione płatki szybko chłoną mleko. Gdy płatki nasiąkną polewamy je syropem lub miodem w takiej ilości, w jakiej lubimy. Na wierzch kładziemy plasterki banana i całość sypiemy jagodami goji lub rodzynkami. Gotowe! Pyszna zimowa owsianka jest w sam raz do jedzenia. Jest ciepła (nie gorąca) i nie ma twardych ziaren do rozgryzania. Nie jest też nieapetyczną breją. Latem można urozmaicić ją innymi owocami. Zimą można ją też podać z jabłkiem i cynamonem (tylko akurat ja jestem takim dziwnym typem, który nie przepada za jabłkami).

A Wy podzielicie się swoimi sposobami na owsiankę?

 

Tamara Tur