Zatrzymać wspomnienia, czyli idealny prezent na Dzień Ojca

Czy jesteście w stanie przejrzeć wszystkie zdjęcia, które zrobiłyście swoim dzieciom od ich urodzenia? Ja zdecydowanie nie. A czy wszystkie zdjęcia, które robiłyście wciąż są na Waszych komputerach, telefonach, płytach, czy innych nośnikach? Ja niestety straciłam zdjęcia z okresu około pół roku, kiedy to padł mi w telefonie procesor. Oczywiście jakieś tam fotki się zachowały u męża, babć i dziadka, jakaś tam sesja robiona przez przyjaciółkę lustrzanką też. Niestety większość fajnych zdjęć z początków życia mojego syna przepadła.

To normalka w przypadku cyfrowych fotografii. Pewno każdy jakąś taką mniejszą, czy większą wpadkę zaliczył. Moja bliska koleżanka straciła np. zbiór zdjęć z 3 lat, kiedy to ukradziono jej laptopa. Jedynym, najlepszym sposobem na zachowanie zdjęć jest ich wydrukowanie. Jestem pewna, że za kilkadziesiąt lat, kiedy jako staruszki usiądziecie w bujanym fotelu z ochotą powspominania dawnych czasów będziecie oglądać swoje albumy i fotoksiążki, jeżeli takowe zgromadzicie w życiu. Nie ma opcji by przekopywać się wtedy przez setki tysięcy cyfrowych zdjęć z kilkudziesięciu lat. A może tych zdjęć wcale nie ocaleje aż tak dużo i najzwyczajniej przepadną wraz z niedziałającymi starymi nośnikami. W takim wypadku nie będzie już co oglądać.

Fotoksiążka to najlepszy, uniwersalny prezent praktycznie dla każdego dorosłego członka rodziny. Każda babcia, czy dziadek będą zachwyceni zbiorem pięknych zdjęć własnych wnuków, że nie wspomnę o prababciach i pradziadkach, których era cyfrowa za bardzo nie dotyczy. Za niecały miesiąc część z Was będzie się zastanawiać, co wybrać na prezent na dzień ojca, zwłaszcza jeśli macie małe dzieci, które jeszcze nie przygotują samodzielnie laurki dla taty. Kiedy obchodzimy swoje pierwsze dni matki, czy ojca nie ma przecież nic milszego od pamięci partnera, który takie specjalne wydarzenie z nami uczci. W późniejszych latach laurki od dzieci w zupełności wystarczą! 😉

Zachęcam Was do wykorzystywania tego typu okazji, aby wspomnienia, które zalegają na Waszych dyskach nie przepadły. Regularne przygotowywanie fotoksiążek, czy albumów pozwoli Wam uniknąć spędzania przed komputerem wielu, długich godzin, gdyż przekopywanie się przez zdjęcia z kilku lat to nie zadanie na jeden wieczór.

  

Ja zbierałam się do wydruku fotoksiążki odkąd urodziła się moja córka (trochę zleciało) i ciągle brakowało mi czasu. Drukowałam jedynie pojedyncze zdjęcia do ramek w domu lub dla babć. Żałuję, że nie zmobilizowałam się trochę wcześniej, bo teraz by coś stworzyć potrzebuję naprawdę multum czasu. Z chęcią bym powspominała ze starszą córką początki jej życia, pokazując różne fotki z tego okresu. Z laptopem na kolanach nie ma takiego klimatu. Zresztą dziecko, gdy widzi komputer, czy telefon ma zaraz milion pomysłów, jak je wykorzystać do niezbyt rozwijającej zabawy.

Moja pierwsza fotoksiążka na dzień taty w końcu powstała. Przybyła do mnie dosłownie po 4 dniach od przesłania mojego projektu. W przygotowaniu są już kolejne albumy.

Tamara Tur